Blush Damask
Róża damasceńska.Jest to bardzo stara róża ogrodowa wyhodowana pod koniec XVIII wieku. Kwiaty różowe z liloworóżowym centrum kwiatu. Kwiaty są małe, półpełne i bardzo mocno pachnące. Kwitnie raz w sezonie i ma bardzo krótki czas kwitnienia.Nancy Steen w swojej uroczej gawędzie o starych różach” Charme Old Roses” na stronie 24 zauważa,że mimo iż jest to niezwykle wytrzymała odmiana i swego czasu bardzo popularna w Anglii gdzie w starych ogrodach przeżyła po dzień dzisiejszy, to jednakże jej kwiaty są uszkadzane przez wiatr i o wiele piekniej sie prezentują jeżeli rosną gdzieś w zacisznych kącikach ogrodu.
Krzew jest duży, rośnie powyżej 2m wysokości. Bardzo dobra mrozoodporność – 4 strefa usda. Dobrze znosi suche stanowiska i zniesie każde traktowanie. Jest bardzo łatwa do uprawy. Spotkać ją możemy w jakichś starych zapomnianych i zapuszczonych ogrodach gdzie się ma świetnie nadal. Dobra do każdego ogrodu.
fotografia -przez uprzejmość Pani Urszula Trętowska.
Pochodzenie : nieznane. Graham Thomas w Rose Book na stronie 40 pisze:”Podejrzewam, że może to być krzyżówka ze szkocką dziką różą(Scots Brier). W każdym razie, to na pewno nie jest typowa róża damasceńska. Ulubieniec Gertrudy Yekyll.”
Fotografie : Dorota Blicharz Mainau 2009 a kolejne dzięki uprzejmości Pana Piotra Engelbrechta.
Wednesday, 3 February 2016 o godz. 10:31
Zastanawia mnie zdanie “Krzew jest duży, rośnie powyżej 2m wysokości.” W internecie znajduję też informacje, że jest to róża niższa, 90 do 120 cm., względnie jest duży rozrzut np. Height of 3′ to 7′ (90 to 215 cm). Czy aby osiągać te wyższe wysokości musi mieć jakieś podpory, czy zależy to od warunków glebowych, podkładki ? Bo skoro jest odporna na przemarzanie chyba nie chodzi o klimat.
Wednesday, 3 February 2016 o godz. 15:22
Jest bardzo wiele odmian róż, które rosnąc nie podparte formują mniejszy lub większy krzew. Jeżeli poprowadzimy przy filarze lub kratce, będą się zachowywały jak klimbery. Na to nakładają się oczywiście warunki klimatyczne i środowiskowe.W czasach gdy nie było jeszcze retardantów, hodowcy chryzantem szklarniowych ograniczali ich wzrost potrząsając krzewami imitując wiatr. Rośliny reagują na bardzo różnorodne czynniki. co do omawianej odmiany. Dopiero obserwacje na miejscu, w Polsce, pozwoliły by powiedzieć na ten temat coś pewnego.Jak się sam Pan domyśla , dużej części odmian nie widziałem na oczy . Posługuję się tzw. literaturą. Pozdrawiam
Thursday, 4 February 2016 o godz. 12:31
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Thursday, 4 February 2016 o godz. 22:46
Znalazłem w internecie szwedzką stronę, to chyba jakaś szkółka http://www.raskarumsplantskola.se/, w spisie (?) oferowanych róż (?) znajduje się m.in. róża oznaczona jako Blush Damask (Tant Almas) z 1759 r. , której wysokość (Höjd) jest podana na 150-200 cm, a oto jej zdjęcia – jak widać to faktycznie duży okaz, do tego chyba jest taki bez (?) podpór http://www.raskarumsplantskola.se/Bildgalleri/Blush_Damask/blush_damask.html
Friday, 5 February 2016 o godz. 09:40
Można tez zauwazyc,ze ten hodowca ma bardzo odważne podejście w kwestii mrozoodporności niektórych odmian…
Friday, 5 February 2016 o godz. 13:56
Chyba wie co robi. Pytanie tylko jak rozumieć oznaczenia stref (Zon), one są chyba na odwrót (?), albo są to w ogóle jakieś strefy szwedzkie (?).
Friday, 5 February 2016 o godz. 14:30
Z tego co mi wiadomo, to ustalona numeracja stref USDA nie jest dowolnie interpretowana i zawsze oznacza to samo.Sa proby wprowadzania zmian w ustalonych obszarach ale odnoszą się one tylko do rejonow geograficznych,ale przyjeta numeracja zostaje. Zaciekawil mnie również ten rysunek z poradnika sadzenia krzewow.Wynika z niego,ze hodowca zaleca sadzenie roz z miejscem okulizacji dość gleboko. Gdyby traktować proporcje dosłownie,to byłoby to ok. 10 cm pod powierzchnia ziemi. Może tu tkwi tajemnica większej mrozoodporności odmian z tej szkolki. Ja natomiast uważam,ze takie sadzenie na pewno ograniczy wzrost krzewu a na dodatek na dluzsza mete będzie problemem wlasnie w zimowaniu.
Friday, 5 February 2016 o godz. 17:48
Jak widać Szwedzi mają (też) swoją numerację. Tutaj http://www.tradgard.org/svensk_tradgard/zonkartan.html link do ich Riksförbundet Svensk Trädgård, gdzie jest mapka Szwecji ze strefami – im wyższa cyfra, tym chłodniej. Tego zresztą można się domyślić, porównując cyfry przy odmianach, na stronie szwedzkiej szkółki. Choć rzeczywiście pomijając kolejność numeracji – róże, które można uprawiać w Kirunie … a są w spisie szkółki i takie… to może budzić niedowierzanie. Ooo proszę … poradnika sadzenia nie czytałem … zaraz to będę nadrabiał, ale z poglądem zalecającym takie właśnie sadzenie, na tej głębokości czyli 10 cm, już się spotkałem… i to bynajmniej nie w Szwecji ! :)
Friday, 5 February 2016 o godz. 18:49
No i wszystko jasne. Pytanie tylko,czy szwedzkim rosomanes bardziej to pomaga przy wyborze odmian.Powszechnie przyjęty system USDA znakomicie bowiem pokrywa się ze stosowanym przez nich. Co do glebokosci sadzenia, zdecydowana większość hodowców zaleca umieszczenie oczka na 3,maksymalnie 5 cm pod linia gruntu.
Friday, 5 February 2016 o godz. 22:11
Tak, to prawda. Tego nie wiem, ale przyznam się, że mi szwedzki system wydaje się lepszy, 1 strefa/miejsce, 2 strefa/miejsce etc… jak w sporcie, ale to oczywiście (tylko) moje odczucie (i skojarzenie). Ooo i znowu dostrzegł Pan więcej ciekawych szczegółów niż ja :). Wiem wiem, że zdecydowana większość, ale przecież ważna jest trafność (poglądu), nie (jego) powszechność ;)
Friday, 5 February 2016 o godz. 23:17
a oto kolejny okaz Blush Damask z regionu Osterlen (południowy wschód Skanii) http://www.osterlenrosor.se/osterlenrosor2/pa_gang/i_arkivet/rosfavoriter/rosfavoriter2/blush-damask-2%20.jpg będąc różanym nowicjuszem, nie umiem ocenić czy w środku krzewu jest jakieś podparcie, ew. jak duże…
Saturday, 6 February 2016 o godz. 09:05
Zgadzam się z Panem całkowicie,ze nie powszechność a trafność,jak Pan to ujal,pogladu ma znaczenie. Zapewniam tez Pana,ze akurat w tym przypadku,trafnosc rowna się powszechności. Tutaj ta zdecydowana większość to tacy “szkolkarze” jak Meilland,Kordes,Tantau,Delbard i pewnie inni tez.Prawie ze wstydzę się obok tych nazwisk dodac i swoje kilkudziesięcioletnie doświadczenie. Po prostu nie warto drugi raz sprawdzać,czy kolce rozy sa klujace,czy nie.Chyba,ze ma się nature rewolucjonisty. Jeśli ma Pan możliwości,to proszę posadzic wiosna w ulubionej przez roze glebie gliniasto-piaszczystej,dwa egzemplarze np. mieszancow herbatnich. Jeden obok drugiego. Pierwszy z miejscem okulizacji 3 cm a drugi 10 cm pod linia gruntu. Proszę obserwować ich rozwój do końca sezonu :-)
Saturday, 6 February 2016 o godz. 12:54
Bardzo dziękuję za przekazaną wiedzę! Jestem nowicjuszem, a doświadczenie, jak zawsze, jest najważniejsze i bezcenne. Choć z drugiej strony zastanawia mnie, czemu są też te inne poglądy. Np. ci Szwedzi prowadzący szkółkę… Przy tym podali je nie jakoś pokątnie, ustnie, jest o tym informacja na stronie. A na stronie http://www.osterlenrosor.se/ jest zakładka Arkivet i dalej Foredrag-Bildcollage, a w niej zdjęcia z sadzenia róż w 2008r. i tam (chyba??) też sadzą głęboko. Hmm ciekawe.. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłą rozmowę!
Saturday, 6 February 2016 o godz. 13:41
Natura ludzka jest niezmierna…Egzemplifikując: A Anglicy to mają cale,a mój ojciec mierzył płótno na łokcie a grunta na pręty. A ruskie to mają tory na… szersze. Dzięki temu świat jest ciekawszy – mówiąc żartobliwie – bardziej wielowymiarowy. Pozdrawiam!
Sunday, 7 February 2016 o godz. 12:42
To prawda :), tylko to wszystko ma (miało) jakiś powód, sens, co prawda często ukryty, (już) dla nas nieznany. Poznając go, bylibyśmy w stanie lepiej, w naszych warunkach, zastosować czyjeś wskazówki. Btw irole i portugały, trzymając się stylistyki, mają na 2 … szersze :)
Sunday, 3 July 2016 o godz. 05:28
Róże są cudowne, ale czasem rosna za duże. Czy zna Pan jakies RETARDANTY czyli środki chemiczne do opryskiwania by im skrócić przyrosty?
Tuesday, 5 July 2016 o godz. 11:32
Niezwykle interesujące pytanie, ale niestety nie będę mógł Panu pomóc. Nie słyszałem bowiem o stosowaniu retardantów w uprawie róż, choć przy uprawie na kwiat cięty nie wykluczam stosowania takich zabiegów. Byłaby to zresztą bardzo ciekawa oferta rynkowa. Doniczkowe, wielkokwiatowe odmiany o zredukowanych międzywęźlach
Tuesday, 12 July 2016 o godz. 18:11
A no właśnie: poszukuję reatardantu do moich różyczek. Na pewno takie coś jest bo raz dostałem w doniczce na imieniny różyczkę mini, która po wysadzeniu do gruntu w drugim roku ma już ok 1,80m i wiele większe kwiaty niż z kwiaciarni. hihi – Królestwo oddam za nazwę retardantu do róż.
Saturday, 16 July 2016 o godz. 20:01
To tanio chce Pan oddać swe królestwo. bo kiedyś był Cultar w latach 80tych. Powodzenia w poszukiwaniach