White Fairy
Róża miniaturowa./Floribunda?/
Hodowla – Ralph Moore, Sekwoia Nusery z roku 1952.
Kwiaty ma małe około 3cm. w kształcie małych , bielutkich pomponików. Kwitnie obficie przez cały sezon. Kwiaty czasem są pachnące.
Krzewy 40-80cm wysokości. Liście ciemnozielone i błyszczące.”Chorób nie zauważyłam żadnych a uprawiam ją już od kilku lat.” pisze M. Góra.
fotografie – Marian Sołtys w Arboretum Wojsławice 2013.
Roślina podatna na wszelkiego rodzaju szkodniki, choć np: Marta Góra się z tą opinią nie zgadza. Mrozoodporność 6 strefa usda.
Pochodzenie: Nieznane.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Fotografie – przez uprzejmość Pan Jacek Kondratowicz, który tak oto ją opisuje:
Jest to już niemłoda odmiana, z 1952 roku, nie wiadomo do końca nawet przez kogo konkretnie wyhodowana. White Fairy, bo o niej mowa jest jedną z najlepszych róż miniaturowych czy też okrywowych. Bo spotkałem się już i z takim jej zastosowaniem. Najlepsza według mnie, bo posiada wszystkie te cechy, które sprawiają, że jest niekłopotliwa w uprawie. A wiec po pierwsze zdrowie i odporność zarówno na mróz jak i choroby. Zdarza się ze w upalne lata atakują ją przędziorki ale nie wyrządzają jej większych szkód. Male, ciemnozielone błyszczące liście pięknie kontrastują ze śnieżną bielą kiści kwiatów. Po drugie,właśnie kwiaty. Kwiaty zebrane po kilkanaście w kwiatostanie na wiotkich pędach,wisząc,sprawiają że róża ta szczególnie ładnie wygląda w formie drzewka. Pierwszy krzew tej odmiany w moim ogrodzie pochodzi od Pana Wituszyńskiego. Pozostałe to już produkcja własna,bowiem róża ta bardzo łatwo rozmnaża się przez szczepienie. Zawsze notuje 100 procent przyjętych okulantów. Kwitnie bardzo obficie w dwu rzutach w sezonie, ale praktycznie ciągle jest w kwiatach ponieważ kwiaty są bardzo trwale.Pozostają na krzewie kilkanaście tygodni i są bardzo odporne na deszcz i na słońce.Rośnie ochoczo i dość szybko. W formie piennej wymaga regularnego podcinania. Wada,o ile tak w ogóle to można uznać za wadę u róży,to duża ilość małych ale niesłychanie zadziornych kolców.”
Sunday, 22 June 2008 o godz. 21:14
Nie wiem czy bardziej podatna na szkodniki, czasem ma mszyce i to wszystko. Rosnące w pobliżu Austiny miewają np nimułkę różaną, ona nie. Chorób nie zauważyłam żadnych a uprawiam ją już od kilku lat. Kwiaty są faktycznie drobne, ale tak obfite że w trakcie kwitnienia krzew wygląda szalenie urokliwie.