Fruhlingsgold
Fotografia: Marian Sołtys z Ogrodu Botanicznego w Lublinie 2008.
Hybrid spinossima- inaczej pimpinelifolia lub Scotch Briar. Inna nazwa to Spring Gold. Wyhodowana przez W. Kordes & Sons w roku 1937. Kwiaty ma duże, nawet powyżej 10cm średnicy, żółte, pojedyncze o 4-8 płatkach. Kwitnie raz do roku, bardzo obficie już w maju, a w sierpniu natomiast pojawiają się jeszcze przy dobrej pogodzie pojedyńcze kwiaty. Pachnie pociągająco a zapach roznosi się po ogrodzie daleko.
Krzew o dużym wigorze, dorasta do 2,5m. wysokości, dobrze się krzewi, liście jasno zielone, duże, miękkie i pokarbowane. Jej elegancko wygięte w łuk kolczaste pędy przypominają nam pochodzenie od Rosa Hispida, zwłaszcza młode pędy są bardzo dekoracyjne.
fotografie obok – Joanna Smolińska Powsin 2012.
Mrozoodporność na nasze warunki wystarczająca, 4 strefa usda. Jest to bez wątpienia godny uwagi krzew a przez swój czar może konkurować w ogrodzie z każdym kwitnącym krzewem. Dobrze rośnie na każdej glebie. Pojawiła się pewna kontrowersja co do tego czy wiąże owoce. M.Monder w książce Róże na str. 105, twierdzi, że nie wiąże, ale HMF cytuje za Reinhardem Wittem “Naturnahe Rosen” że …”wiąże liczne brązowo czerwone owoce…” Podobnie twierdzi Pan Łukasz Rojewski, który by uciąć wszelkie niepotrzebne spekulacje przesyła nam fotografie owoców.
na fotografii obok widzimy też krzyżówkę , Fruhlingsgold i Louise Odier dokonaną przez Pana Łukasza.
Pochodzenie: Joanna Hill x R. spinossima. W latach trzydziestych XX wieku W. Kordes wyhodował i wypuścił na rynek całą serię pięknych, dużych krzewów róż opatrzonych przedrostkiem Fruhling/wiosna/. Są to wszystko krzyżówki mieszańców herbatnich i różami Burneta. Wszystkie one dobrze rosną na ubogich glebach oraz w niezbyt sprzyjających warunkach klimatycznych. Na przykład nie przeszkadza im zimna gleba gdzie to większość róż będzie źle rosła.Jest to grupa róż, które będą sobie doskonale radziły przy minimum uwagi z naszej strony. Nic więc dziwnego , że Royal Horticultural Society przyznało jej w roku 1993 Award of Garden Merit.
Friday, 20 April 2012 o godz. 12:07
Z tym zawiązywaniem owoców u Kordesowych wariacji Spinosissimy jest jakiś błąd który zdaje się być namiętnie powtarzany w publikacjach. Nie mam możliwości by go w pełni zweryfikować – ale z pewnością Fruhlingsgold ochoczo zawiązuje owoce a nasiona są zdolne kiełkować. Uprzejmie proszę o dzielenie się własnymi obserwacjami nie tylko u var. Kordesa ale również u pozostałych róż szkockich. Dziękuję
Friday, 20 April 2012 o godz. 19:29
Poprawiłem wpis, dzięki za uwagi. Wiąże owoce u nas czy nie? Szukajmy prawdy.