Autumn Damask

quatresaisons11.jpg Damasceńska. Inaczej zwana Quatre seasons,Rose Paestum, Rose de Castile, Rosa Damascena Semperflorens i wiele jeszcze innych ważnych nazw dla znawców. Od dłuższego czasu zabierałem się za te damasceńskie, ale jak tu o nich pisać skoro np: na help me find więcej miejsca zajmuje spis nazw synonimicznych/25 nazw/niż cały pozostały opis róży. Mam wrażenie jak bym pisał o czymś bliżej nieokreślonym. Już w kwestii pochodzenia pojawiają się problemy.

 

quatre-seasons

quatre-seasons  Fotografie wykonane w Kew Garden 2016 .

Przyjmijmy więc za G.Thomasem iż to rosa damascena semperflorens x( rosa gallica x rosa moschata).Prowadzone w ostatnich latach badania genetyczne wskazują, że zawdzięcza ona zdolność powtarzania kwitnienia R. fedtschenkoana i R. moschata . Pewnego dnia analizy DNA odpowiedą nam na wszystkie pytania dotyczące jej hodowli. dopóki to nie nastąpi , możemy trochę pospekulować.

Jeżeli chodzi o czas narodzin  przyjmijmy za większością rosomanes określając go na wiek XVII. Kwiaty srebrzysto-różowe o  bardzo silnym zapachu. Jest to najstarsza europejska róża , powtórnie kwitnąca. Najpiękniej wygląda gdy pąki nie są jeszcze całkowicie rozwinięte. W żadnym szanującym się ogrodzie różanym, którego właściciel zamierza uprawiać stare róże, nie może zabraknąć tej odmiany.

Krzew wyrasta do 1,5m wysokości. Liście szarozielone. Duża mrozoodporność, 4 strefa usda. Dobrze znosi uprawę na gorszych glebach. Dla pobudzenia ponownego, jesiennego kwitnienia, krzewy tej róży winny być rokrocznie przycinane.

W rok po napisaniu tego tekstu, przeczytałem książkę Nancy Steen Charme Old Roses. Wiele miejsca poświęca w niej różom damasceńskim. Wspomina w niej również o odmianie którą mam przyjemność teraz omawiać. Nancy nie dysponowała jakimś szczególnie rozbudowanym aparatem badawczym. To co pisała wynikało z jej najgłębszego wewnętrznego przekonania. “Jedną z najstarszych, historycznie rzecz biorąc, róż jest Bifera damascena/autumn damask/. Znana ze swej wartości od wieków. Feniccy kupcy jeszcze przed erą chrześcijańską  przynieśli ją z Azji Mniejszej do północnych wybrzeży Afryki i południowej Europy.W czasach świetności cywilizacji greckiej i rzymskiej, ogromne ilości róż wykorzystywano do ozdoby uroczystości tak państwowych jak i prywatnych do upiększania np. sal bankietowych. Uprawiana była powszechnie na terenie dzisiejszych Włoch, Grecji czy Egiptu.” tamże strona 25.Wcześniej wspomina jak na Krecie w warstwach kultury minojskiej znaleziono przedstawienia róży, która to znawcy zidentyfikowali jako jako damasceńską. Bardzo bliskie jest mi to, co napisała tu Nancy Steen. Trudno mi oczywiście podejmować polemikę z luminarzami i znawcami róż. Jestem bowiem nie botanikiem lecz socjologiem. Ale to właśnie socjologia każe mi widzieć  rzeczy jako powiązane ze sobą. Niekoniecznie twe powiązania musimy znać i widzieć, ale nic nie powstaje samo z siebie. Podobnie z różą damasceńską powtarzającą kwitnienie. Uparte dążenie wielu rosarian by dostrzec i wyświetlić praprzyczynę wydaje mi się dziecinne. Nurtów musiało być dziesiątki jeżeli nie tysiące. Każdy mógł się kształtować odrębnie a dopiero niezwyczajna ruchliwość człowieka spowodowała ich niesłychane wymieszanie. Stąd wszelkie próby określenia daty czy choćby wieku jej powstania uważam za naiwne. Chyba, że przyjmiemy coś arbitralnie. Tak, w XVII wieku mamy dość mocne papiery by coś jednoznacznie stwierdzić, dlatego wiek ten przyjmujemy jako datę jej powstania. Choć więc ślady prowadzić będą nas daje i wstecz, nie mamy przesłanek naukowych by coś definitywnie przesądzić.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.