Rose de Rescht

rose-de-rescht-hanna-szulc.jpg xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

OLYMPUS DIGITAL CAMERA rescht1-gubala.jpg xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx rescht-2-gubala.jpg Pochodzenie nieznane. Nazwa pochodzi od irańskiego miasta położonego w pobliżu Morza Kaspijskiego. Róża damasceńska, choć np. Tom Carruth pozwala sobie na określenie “dyskusyjna damasceńska” z przed 1900 roku. Wielu specjalistów w tym np. Peter Beales klasyfikuje ją jako portlandzką. Do Europy przybyła w 1950r. r-derescht1

r-derescht2

Kwiaty – czerwone do wiśniowo czerwonych, czasem na pełnym słońcu mogą być ciemno różowe. wśród róż portlandzkich , bardzo podobna kolorystykę maja kwiaty Arthur de Sansal.  Kwiaty o średnicy 6-7cm o silnym zapachu. Powtarza kwitnienie, ale nie kwitnie ciągle tak jak mieszańce herbatnie. Kwitnienie przerywane jest fazami wzrostu rośliny.

Zapach – mocno pachnąca

 

Krzew – wys. 1,2m. ale np; Walentyna Gubała pisze , że u niej osiągnęła już 1,4m. To słuszna uwaga, ponieważ nie przemarza, więc jej pędy z każdym rokiem coraz bardziej się wydłużają. By zapobiec temu zbytniemu wydłużaniu się pędów powinna być co trzy , cztery lata mocno przycinana. Zauważyłem też, że gdy zaniedbamy  przycinanie, jej kwitnienie jest ewidentnie mniej obfite. Mrozoodporna, toleruje cień.

rescht rescht2

Posadziłem ją wiosną 2007 i już tego lata pięknie kwitła. Dobrze się zapowiada, więc jesienią dosadziłem jeszcze. P.Barden rekomenduje ją wszystkim posiadaczom rosariów jako uprawę niekłopotliwą.

rescht3 rescht4

Ciekawa jest historia tej róży. Była opisana już w 1843 roku w katalogu przez Wiliama Riversa, gdzie ją nazwał Pompon Perpetual. Potem słuch po niej zaginął i powtórnie ‘odkryła ją” w Persji w 1945r. Angielska ogrodniczka Nancy Lindsay.

rescht5 rescht6 rose-de-rescht rose-de-rescht2 rose-de-rescht3 rose-de-rescht4

Wcześniej były jeszcze inne wzmianki. Wspomniany wcześniej P.Barden tak pisze: “znam wzmiankę o tej róży z dwutomowej pracy Ellen Willmot’s “The Genus Rosa” opublikowanej w 1912 roku, gdzie na stronie 39, jest zwięzła wzmianka o róży z Persji znanej jako Gul Ereschti lub Rose de Rescht”.

Jak już wspomniałem, pochodzenie jej nie jest do końca jasne, co nie przeszkadza hybrydyzerom interesować się jej możliwościami. Na przykład w Polsce w swoim programie hodowlanym umieścił ją Łukasz Rojewski uzyskując interesujące rezultaty.

Fotografie : Nr1 Hanna Szulc, foto nr2 Tomek Ciesielski , oraz 3 i 4 Walentyna Gubała. Pozostałe fotografie – Pani Jowita Czyż -we własnym ogrodzie.

6 komentarzy do “Rose de Rescht”

  1. Walentyna Gubała napisał:

    Posadziłam ją na rabacie wśród bylin, zawierzając opisom – chodzi tu o wzrost.
    W tej chwili jest sporym krzaczyskiem, mającym z 1,40 wysokości.
    A sadziłam ją 2 lata temu, więc co będzie dalej?
    Podobnie jak r. gallica Versicolor, bardzo się rozrasta na szerokość.
    I podobnie jak ta pierwsza jest niezwykle odporną odmianą, która u mnie nie choruje.

  2. admin napisał:

    Cierpliwie czekajmy, przyjdzie taka prawdziwa zima -30c bez okrywy śnieznej z wiatrami i wtedy wszystko zostanie zweryfikowane.

  3. Jowita Czyż napisał:

    Moja zachorowała w październiku dość mocno na czarną plamistość. Ale to jej nie przeszkadza nadal kwitnąć!

  4. Majka Wyciślik napisał:

    Moja też złapała plamistość w sierpniu 2012 roku ale po przycięciu tak się rozrosła że kwitła do samej zimy i miała już zdrowe i śliczne listki.

  5. Joanna napisał:

    Mam tę odmianę od dwóch lat. Nie choruje, kwitnie (z przerwami) do zimy. Jest zwartym krzewem, w tym roku musiałam nawet wyciąć kilka pędów, żeby go przerzedzić. Jedna z moich ulubionych róż, wspaniale pachnie.

  6. miszczak napisał:

    U mnie też rośnie dobrze, zdrowo i jest to zwarty krzew. Rzeczywiście powtarza kwitnienie, pachnie i jest piękna. kwiaty małe, okrągłe ale warte zachodu. Są niezastąpione do bukietów ze względu na zapach. Przycinam ją dowolnie, wytrzymuje wszystko.

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.