Frau Karl Druschki

frau-karl-drushki-1902-8 Chromolitografia z Journal des Roses  1902/8

karl-frau-3.jpg karl-frau2.jpg

Mieszaniec stale kwitnący. Remontantka, ulubiona róża króla  Edwarda VII, wyhodowana w Niemczech przez Petera Lamberta w 1901 roku.

carl-druschki   frau-karl-druschki

Rycina pochodzi z Rosen Zeitung. Carl Druschki zmarł jak widzimy na dwa tygodnie przed kongresem Stowarzyszenia którym kierował, ale Frau Karl jak widzimy na fotografii była w znakomitej formie i róża jej imienia jak najbardziej jej się należała. Co mówię bez złośliwości.

Synonimy – Ma kilka innych używanych zamiennie nazw i to znacznie bardziej barwnych , bardziej rzekłbym trafnych jak: Reine des Neiges czy Snow Queen. Peter Harkness tak o tym pisze: “Hodowca nazwał ją imieniem żony przewodniczącego stowarzyszenia, którego nazwę można przetłumaczyć jako – Prawdziwi Niemieccy Przyjaciele Róż. Kto by spodziewał, że omawiana tu róża mieć będzie również nasz polski, rodzimy synonim – Pani Druzki. Oto co wyszperała Pani Agata Szwedowicz w Trędowatej Heleny Miszek: „ Były to kwiaty. Mnóstwo kwiatów — w doniczkach, w plecionych koszach, w wazonach z wodą. Stały na stole, na półkach, na konsolach od luster, nawet na podłodze tworzyły malowniczą kępkę”.
Są tu tulipany, storczyki, konwalije, białe i liliowe bzy, fiołki, hiacynty, irysy, goździki, narcyzy… „ Wówczas przemówili monarchowie tej poddańczej rzeszy, pachnącej i rozgwarzonej, w pierwszym rzędzie pyszne królowe-róże, nęcące barwami i bogactwem kształtów; więc: wspaniała „Marechal Nieł“ w złoto-żółtych aksamitach, wdzięczna „La France“ w różowych jedwabiach i wytwornisia „Tebried“ w ślicznych tunikach barwy herbacianej. Była tam i „Pani Druzki“ w śnieżno-białej atłasowej sukni,, „Księżna Liberty“ w karmazynach i strojna w aksamitne purpury królowa-piękność z haremu sułtana Marokko”

fru-karl-d-maj-09-008.jpg karl-frau.jpg

Wcześniej odmiana ta miała nazwę Snow Queen i właśnie ta nazwa została przywrócona w Anglii i we Francji, gdzie niemieckie nazwy stały się niepopularne , podczas pierwszej wojny światowej i krótko po niej. Podobne problemy pojawiły się w USA.

american-beauty-i-white-am-beauty

Jak można przeczytać w NYT z dnia 30 czerwca 1918 roku, przewodnicząca Park Garden Club of Flushing z Nowego Jorku Mrs. A.Vivian przedstawiła rezolucję wzywającą stowarzyszenia różane i hodowców róż by zmienić niemieckojęzyczne nazwy tych kwiatów. Wprawdzie NYT w niepodpisanym odredakcyjnym artykule wyśmiewa się z tego, ale w rezultacie w USA gdzie w owym czasie nie było piękniejszej róży jak American Beauty,  sprzedawana była pod nazwą White American Beauty.  Jak widzimy problem nastrojów antyniemieckich objawił się również w amerykańskim świadku różanym. Jednakże w tym konkretnym przypadku nie miało to nic wspólnego z nastrojami antyniemieckimi gdyż odmianę tę sprzedawano pod nazwą  White American Beauty  jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej.

frau-karl-druschi-2

Fotografia – Elżbieta Kozak. Duże, 12-13cm średnicy i kształtne kwiaty rozwijają się z różowo podbarwionych pąków. Są trwałe po ścięciu i dobrze się zachowują w wazonie ale za to nie lubią deszczowej i wilgotnej pogody. Przez wielu uważana za najokazalszą białą różę ogrodową. Otrzymała nagrodę Nickerson Cup jako najlepsza remontantka jaka została wyhodowana po 1900 roku. No i trzeba przyznać, że uprawa tej róży to czysta przyjemność. Rośnie dzielnie, nie marudzi i nie choruje. Sam Lambert bardzo cenił sobie tą odmianę kilkakroć wypuszczając ją na rynek pod zmienionymi nazwami. Jak pisze J.H.Nicolas w swojej Rose Odyssey z roku 1937,  Lambert  uważał, że remontantki jeszcze wrócą do łask. I nie pomylił się zbytnio.

frau-karl-drushki-jpg1_

frau-karl-drushki fotografie obok Elżbieta Sołtys rosarium Barcelona 2012.

Sam krzew o silnym wzroście – do 2m wysokości. Nie lubi zbyt silnego cięcia, ale zaleca się redukowanie jej starszych pędów. Jest podatna na mączniaka. Wspomniany już wcześniej J.H.Nicolas powołując się na rozmowę z Lambertem twierdzi, że główną winę  za zbyt  silny wzrost tej odmiany ponoszą szkółkarze, którzy okulizują ją na nieodpowiednich podkładkach. Nicolas dalej pisze, że rzeczywiście widział w szkółce Lamberta rosnących i obficie kwitnących wiele egzemplarzy . Żaden z nich nie przekraczał jednakże wielkości 1m. Mrozoodporna, 4 strefa usda. Reaguje pozytywnie, obfitszym kwitnieniem na przyginanie zbyt wyrośniętych lub wybiegniętych pędów – tak jak zdecydowana większość remontantek. Ja swój wyczekany egzemplarz posadziłem jesienią 2008 a kupiłem na www.ruze. unas.cz.  Już pierwszy rok po posadzeniu widać, że świetnie się sprawdza. Mimo wilgotnego i deszczowego sezonu świetnie kwitła a jej kwiaty nigdy nie tworzyły mumii. Ostrzegany przed jej kapryśnością, część krzewów posadziłem po osłoną foliową, ale nie było takiej potrzeby. Te na wolnym powietrzu kwitły bezproblemowo, jedynie zewnętrzne płatki dostawały czerwonych przebarwień. Jedyną jej wadą jaką na dzień dzisiejszy znajduję to to, że jej kwiaty zbyt szybko przekwitają.

Jednak  Adrew Hornung w Le rose Italiene tak pisze:” …biała “Frau Karl Druschki” firmy Lambert, stała się faworyzowana przez kwiaciarnie, mimo że była bardzo podatna na uszkodzenia spowodowane przez deszcz” str. 78

frau-karl-druschki foto Urszula Trętowska.

Pochodzenie:Merveille de Lyon x Mme Caroline Testout. W roku 1906, w pięć lat po wyhodowaniu Lawrenson, wyselekcjonował sport Frau Karl Druschki Cl. Ma ona nieco mniejsze kwiaty  niż roślina wyjściowa a pąki kwiatowe przebarwione są na różowo Okazało się, że sama jest rośliną mateczną lub dawcą pyłku wielu doskonałych odmian. Hodowcy bardzo chętnie po nią sięgali . Na przykład P. Dot a za jego przykładem inni mu współcześni hiszpańscy hodowcy jak  L. Pahissa.

frau-karl-dr-x-cristata.jpg Na fotografii obok, wykonanej przez Cezarego Blicharza w Europa Rosarium  w 2009 roku widzimy nienazwanego z jakichś powodów mieszańca  naszej szacownej Frau z  Cristata, którego to wykonał Otto Jacobus w roku 1938. Wielka szkoda, że ta wytworna róża nie weszła nigdy do obrotu handlowego. Dziś niesiona modą na starodawne klimaty miałaby szansę wypłynąć na szersze wody powodzenia. Sam P. Lambert interesował się możliwościami tej odmiany. W roku 1929 skrzyżował ją z mieszańcem herbatnim Luise lila i tak oto powstała Druschki Rubra.
lambert_peter.jpg

Poniżej przedstawiam odmiany wywodzące się bezpośrednio z omawianej tu odmiany. Nie sądzę by lista ta była kompletna. Ze względu na ilość jej potomków , z czasem wyodrębnię ten wątek jako odrębny wpis.

Barbarossa (1906), czerwony

Commandeur Jules Gravereaux (1908), czerwony

Gruss an Aachen P. Gelduiga z roku 1909, którą to G.Thomas w uznaniu jej doskonałości zaliczył do English Roses.

Georg Arends (1910),W. Hinnera;

Mme. Malpass (1912), biały;

Candeur Lyonnaise (1913), biały;

Ludwig Möller (1914), biały;

Louise Cretté (1915), biały,bezcierniowa

Marguerite Guillard (1915), biały,  bezcierniowa

Freiburg G. Krugera rok 1916

Friedenrose (1917), biały; *

Bloomfield Perpetual (1920), biały;

Ruhm von Steinfurth (1920), zwana też Red Druschki Weiganda;

Bischof Dr. Korum (1921), wzrosła;

Słodki Seventeen (1923), różowy; *

Arrillaga (1923), różowy; *

Pittsburgh (1923), różowy;

Suzanne Carrol z Carrolton (1924),

wzrosła; Mme. Albert Barbier (1925), biały;

Niespodzianka (1925),

Mme. Saint-Andre (1926), biały;

St. Ingebert (1926), biały;

Druschki Rubra (1929), czerwony;

Felbergs Rosa Druschki (1929), różowy.

Doctor Brada rosas Druschki 1934.

Bradova lososova rok 1937

J. i J. Brown z roku 1950, Mr Rosalie, Wrinch, mieszaniec herbatni z 1950 roku J.J. Brown.

Cetennaire de Lourdes floribunda G.Delbarda z roku 1958

Mieszańce herbatnie

*Indiana (1907);

Lemon Queen (1912);

Yosemite (1912);

Mrs. Andrew Carnegie (1913);

Léonie Lambert (1914);

*Glorified La France (1916);

Mr. Joh. M. Jolles (1916);

Natalie Böttner (1917);

Mrs. Elisha Hicks (1919);

Ida Münch (1919);

Marcia Stanhope 1922);

Bloomfield Ivory (1929).

Pernetiany

Deutschland (1910);

Rembrandt (1914); *

Mrs S. K. Rindge (1919);

Eugene Barbier (1920);

Von Scharnhorst (1921), semi-climbing;

Golden City (1922);

Souv. de Mme. H. Thuret (1922);

O. Junyent (1924)

Mieszańce rugosa

Hildenbrandseck (1909), Fern Kemp (1915),

klimbery

Junior Van Fleet, HW. (1926),

Horden Hall, HW. (1928),

Sunday Best (1924),

*Bloomfield Simplicity (1924,

Marguerite Carels (1922)

S. M. Gustave V. (1922),

Paul’ Lemon Pillar rok 1915 będąca krzyżówką ze słynnym Marechal Niel.

Mme Greogoire Staechelin P.Dota z roku 1927 będąca krzyżówką  z Clos de Vogueot

Bloomfield Experiment , rok 1929 Captain Thomas.

Frau Ida Munch, rok 1919

O jeszcze jednym potomku owej -  jak to powiedziała Mniszkówna – Druzki, chciałbym powiedzieć. Otóż wszyscy Nabonanndowie gustowali w różach herbatnich uważając ich za swego rodzaju arystokrację i w rozmowie z J.H.Nicolas, Paul Nabonnand bardzo ubolewał, że powoli ustępują one, są wypierane przez parweniuszy, jak nazywał mieszańce herbatnie czy remontantki. Zdawał sobie jednakże sprawę z nieuchronności pewnych procesów i sam ma na swoim koncie parę prac z mieszańcami herbatnimi. Opowiadał Nicolasowi jak kiedyś rozmawiał królem Szwecji Gustavem V , który przyjeżdżał na Rivierę na okres zimy. Gustav V miał narzekać iż bardzo żałuje iż nie może tych pięknych róż mieć w swoim kraju ze względu na niesprzyjający klimat. Paul Nabonnand ujęty słowami króla zaproponował by ten ogłosił wśród hodowców konkurs na wyhodowanie róż nadających się do uprawy w tamtym surowym klimacie. Gustav V podchwycił ten pomysł. Sam Paul Nabonand też wziął w nim udział i ku swemu zaskoczeniu wygrał go różą do której wyhodowania  użył  słynnej Frau Karl Druschki. Potem różę tę nazwał  S.M. Gustave V.

W roku 1954, Roy Sheperd  wydał książkę zatytułowaną History of Rose i tamże popełnił taki oto opis tej róży:

“Ta niezwykła odmiana jest wynikiem krzyża wykonanego w 1905 r. Przez Petera Lamberta z Trewiru, między remontantką Merveille de Lyon a mieszańcem herbatnim Mme Caroline Testout. Jedna z trzech sadzonek, wywodząca się z tego krzyża, była wyjątkowo silna i wytwarzała kwiaty bielsze niż te z innych znanych wówczas róż. Wcześniej wszystkie dotychczas klasyfikowane róże wykazywały odcień różu, kremu lub zieleni. Rozpoczęto rozmnażanie i do 1899 r. W ogrodzie Lamberta rosło ponad pięćdziesiąt roślin. Odwiedzający entuzjastycznie nazywali to Schnekonigin lub Królowa Śniegu, ale ta nazwa, choć odpowiednia, nie została zaakceptowana przez pierwotnego autora. Lambert miał nadzieję zdobyć sławę i nagrodę finansową w następnym roku, zaoferowane przez Ogród we Frankfurcie za najlepszą nie nazwaną jeszcze  sadzonkę pochodzenia niemieckiego, wystawioną na wystawie we Frankfurcie w 1900 roku. Zwycięska odmiana miała zostać nazwana Otto Bismarck – tytuł, który nawiasem mówiąc, nie był odpowiedni dla tej czystej, białej sadzonki! Podobna opinia mogła mieć wpływ na opinię sędziów, którzy wybrali znacznie gorszą i teraz zapomnianą różę jako zwycięzcę. Jednak wejście Lamberta wywarło tak wielkie wrażenie na kilku z nich, że odwiedzili szkółkę po pokazie, aby zobaczyć, jak rośnie na jego polach. W tych warunkach ocenili ją jako niezwykłą odmianę, a tę opinię potwierdzają liczne nagrody, które otrzymała zarówno w Europie, jak i Ameryce.
Nazwisko Frau Karl Druschki zostało zastosowane na cześć żony Karla Druschki, ówczesnego prezesa niemieckiego Rose Society. Choć ta nazwa może być nieodpowiednia, jest o wiele lepsza niż Otto von Bismark, ale nie tak trafna jak Królowa Śniegu.
Jej dystrybucja w Europie i Ameryce została pierwotnie dokonana przez kwiaciarnię z Cannes, która kupiła 25 roślin po 20 marek w 1901 r., A od nich rozmnożyła kilka tysięcy. Większość tych roślin została sprzedana przez francuskich hodowców, ale kilka dotarło do Anglii i USA, gdzie odmiana początkowo nie została przyjęta z wielkim entuzjazmem, ale wkrótce zyskała popularność, na którą zasłużyła.
Wśród potomków FKD znajdują się liczne róże różnych klas. Nawyk wzrostu jest dość silny i w pewnych warunkach roślina może osiągnąć wysokość 10 stóp. Z wyjątkiem delikatnego różowego zabarwienia nierozwiniętych pąków, kwiaty złożone z około 36 płatków są śnieżnobiałe, ale bez wątpienia prawie bezwonne. Powtarza kwitnienie dość swobodnie, a kwiaty są lepszej substancji podczas chłodnej pogody. Wpływ róży burbońskiej można zauważyć w liściach.” Tamże, strona 200.

Warto jeszcze parę słów powiedzieć o Peterze Lambercie, czołowym niemieckim hodowcy róż z tamtego okresu.

Urodził się w roku 1859 a nauki ogrodnictwa pobierał u swojego ojca, szkółkarza, Jeana Lamberta, który razem ze swoim bratem ogrodnikiem krajobrazu utworzyli firmę “Lambert & Reiter” w 1860 roku. Właśnie ta firma wypuściła do obiegu pierwszą wyhodowaną przez Petera Lamberta różę. To róża herbatnia Frau Anna Bloetner”.

Lambert miał wyraźnie nakreślony cel hodowlany. Chciał wyprodukować róże pnące powtarzające kwitnienie. Takich róż około 1900 roku na rynku nie było. Aby dojść do tego celu kupił od innej szkółki trzy nowo wyhodowane róże pnące, które jeszcze nie były w obrocie. Nazwał je imionami trzech gracji: Thalia, Eufrozyna i Aglaia. Uważał je za pierwsze “lambertiany” – nową klasę róż, która była nie tylko sukcesem sama w sobie, ale która wpłynęła na uprawę róż w następnych dekadach. W latach 1908-1910 praktykował u niego najstarszy syn założyciela szkółek Poulsena z Danii. Zmarł w roku 1939. Był centralną postacią na scenie wśród niemieckich hodowców róż na przełomie wieków.

Więcej o Lambercie znajdziemy w *odrębnym szkicu poświęconym Lambertowi*

 

Napisz komentarz

You must be logged in to post a comment.