Chippendale
chippendale
Fotografia: Marian Sołtys, nr1 na wystawie róż Końskowola 2009 , nr2 to Ogród Botaniczny Powsin,oraz nr3 courtessy Elena Phestemska, natomiast kolejnych sześć Valentiny Aleksandrovej. Marian Sołtys i Dorota Blicharz Bagatelle 2011.Barbara Stelmaszyk Forst.
Nostalgiczne.Krzewiasta, ale strona Rosen von Shultheis podaje, że to mieszaniec herbatni.
Hodowla – hodowli Hans Jurgen Evers z roku 2005.
Synonimy – Należy odnotować kilka niezbyt zbornie dobranych nazw synonimicznych od patetycznej Duchess of Cornwall po frywolną Music Hall.
Kwiaty tworzą idealną rozetę, są bardzo wypełnione, składają się bowiem z ponad 100 płatków, różowo pomarańczowe, jaśniejące w wyższych temperaturach o kształcie starych róż. Średnica kwiatów 8-10 cm. Wcześnie rozpoczyna kwitnienie. Ma tyle wdzięku w sobie , że nie mogłem się oprzeć i skomponowałem mini rabatkę złożoną z krzewów tej odmiany. Oczywiście do do urody to każdy ma prawo mieć swoje zdanie i gusta tu decydują, ale uwagę na siebie zwraca – bez dwu zdań.
Zapach - Mocno pachnąca zapachem owocowym. Otrzymała w roku 2013 nagrodę za zapach na wystawie róż w Hamilton – nowa Zelandia.
Krzew dobrze rozrasta się wyrastając do 80- 120 m wysokości.Trudno coś powiedzieć o mrozoodporności, gdyż pochodzenie jest nieujawnione, należałoby więc przyjąć, że taka jak mieszańców herbatnich. Praktyka wskazywała by jednak, że jest ona nieco podwyższona i wydaje się, że będzie świetnie sprawować się w naszym trudnym klimacie.
Liście – ciemno zielone, skórzaste, błyszczące. Bardzo dobra odporność na choroby grzybowe.Napisałem to standardowe zdanie, ale proszę mi wierzyć, że odporność na choroby grzybowe tej odmiany jest zdumiewająca, równie dobra jak znacznie starszej i już dobrze poznanej przez naszych miłośników róż – Nostalgie.
Na stronie rozarium org. gdzie też możemy ją nabyć, Pani Ewa Jarmulak zachwala połączenie jej z niezapominajką reklamując ten duet jako niezapomniany.Pani Ewa postąpiła tu zgodnie z kardynalną zasadą propagowaną przez Gertrudę Jekyll, że róża toleruje wszelkie inne kwiaty pod warunkiem, że nie będą one konkurowały z królową. Co do koloru: no cóż, tu też możemy się zgodzić, wszak zasada kontrastu jest tu bardzo dobitnie zaprezentowana. Jeżeli komuś to zestawienie kolorystyczne się podoba należałoby podpowiedzieć mu lawendę.
Dodajmy jeszcze, że zgodnie z opiniami wyrażanymi w internecie, odmiana ta, świetnie sprawuje się w uprawie doniczkowej.
Mimo wielu swych zalet i niewątpliwego uroku otrzymała tylko dwie znaczące nagrody; a mianowicie drugą nagrodę w Baden na konkursie z 2008 roku i na trial różanym w Nowej Zelandii w roku 2013 główną nagrodę za zapach.
Pochodzenie – wprawdzie nie wiemy nic o jej przodkach, ani też potomkach, to jednak warto odnotować , że w sześć lat od momentu ukazania się jej w obrocie handlowym, również Jurgen Evers w 2011 roku wyselekcjonował od niej żółty sport, który został nazwany Chippendale Gold. Poza kolorem pozostałe cechy tej odmiany nie różnią się od odmiany wyjściowej.
Chippendale – to niejednorodny styl w meblarstwie angielskim, który pojawił się ok. połowy XVIII wieku. Nazwa pochodzi od nazwiska ebenisty Thomasa Chippendale’a, który wydał w 1754 w Londynie wzornik Gentelman and Cabinet-marker’s Director. Jest to pierwszy styl w meblarstwie angielskim nazwany nie od imienia władcy, ale od nazwiska twórcy. – podaję za wikipedia. Godzi się by współczesne wzorniki tych mebli/ a są one jeszcze do dziś masowo produkowane/ zawierały sobie wizerunek tej róży, zasłużyła sobie bowiem na ten honor bez dwu zdań.
Sunday, 15 August 2010 o godz. 16:34
Naprawdę wartościowy krzew.Szeroko rozrosnięty,”mocne” kwiaty,zdrowe liście.Polecam.
Tuesday, 25 June 2019 o godz. 20:59
Krzew faktycznie mocno rozrośnięty. Jednak nie wyższy niż 0,7 m. Liść piękny, zdrowy, duży, ciemny, skórzasty i tak gęsty, że kwiatów trzeba szukać. A kwiaty odcień pomarańczu i łososia zachowują bardzo krótko. Jaśnieje szybko w stronę (żeby zabrzmiało elegancko) bieliźnianego różu. Prawda, że kwiat duży, mocno wypełniony, dość trwały (poza kolorem), że szybko rozpoczyna kwitnienie, ale i tak nie zauroczyła mnie wcale.
Sunday, 15 September 2019 o godz. 16:37
Mam zarówno Chippendale, jaki jej żółty sport Chippendale Gold. Obie urocze, pierwsza dość szybko zmienia kolor na różowy, przypominając w tym Alchymista i Charlesa Austina. Natomiast druga jest rzeczywiście i trwale złota.Jeśli miałabym wybierać pomiędzy obiema i wskazać faworytkę, to jednak będzie to Chippendale Gold. U mnie jest ona niebywale żywotna, pięknie przyrasta i cieszy się znakomitym zdrowiem – nie zauważyłam ani jednego porażonego liścia, wygląda jak sztuczna :) Tak samo jest z Herzogin Christiana – 2 super zdrowe okazy. Natomiast w tym samym czasie na odmianie Old Port (mam 2 krzewy) nie ma ani jednego liścia, które mimo oprysków zostały bardzo silnie porażone czarną plamistością i dlatego dziś są kompletnie łyse.
Saturday, 26 October 2019 o godz. 20:44
Chippendale jest rzeczywiście odporna na choroby grzybowe. Liście ma zdrowe przez cały sezon do dziś dnia. Obecnie znowu kwitnie. W jesiennym kwitnieniu kwiaty nie różowieją i zachowują długo swój kolor. Wygląda na to, że odmiana jest też omijana przez mszyce i skoczka różanego. W niewielkim stopniu mszyce zagościły nawet na Alexander McKenzie w czasie gdy Chippendale pysznił się kwiatami i kolejnymi pąkami począwszy już od maja.
Sunday, 17 November 2019 o godz. 22:36
Jak powinno się ciąć wiosną Chippendale oraz Queen Elizabeth? Tak jak parkową, czy wielkokwiatową?
Monday, 18 November 2019 o godz. 13:31
Moim zdaniem, temat cięcia róż (i nie tylko) najlepiej przedstawił Bronisław Gałczyński w swojej książce “Róże w ogrodzie” https://polona.pl/item/roze-w-ogrodzie-jako-najpiekniejsza-i-najbardziej-ekonomiczna-ozdoba-ich-przeszlosc,MzI0NTUxOA/53/#info:metadata
Temat cięcia róż rozpoczyna się od strony 96.
Monday, 18 November 2019 o godz. 19:09
Bardzo dziękuję serdecznie
Friday, 1 January 2021 o godz. 02:38
Krzew dość niski. Zdrowotność ponadprzeciętna. Kwiaty wielkie, pełne, o kunsztownym kształcie, bardzo długo trzymają się na krzewie. Ładnie przekwita. Odmiana sprawdzona – polecam każdemu. To jest moje must have w ogrodzie.