Astrid Lindgren
Współczesna odmiana róży parkowej. Floribunda. Krzaczasta.W Niemczech nazwana Egon Schiele a w Stanach Zjednoczonych spotykana pod nazwą Dream Sequence ale nie miała tam dobrego marketingu i nie zrobiła kariery.
Hodowca: Pernile i Mogens Olesen, rok – według różnych źródeł – 1989 lub 1991.
Kwiaty – jasno różowe, duże do 10 cm średnicy,w gronach do 5 sztuk na pędzie.
półpełne składające się z 9-16 płatków.
Kwitnienie rozpoczyna dość późno, bo w drugiej połowie czerwca i kwitnie do połowy sierpnia, następnie powtarza kwitnienie i kwitnie od połowy września do połowy października.
Zapach – Pachnie dziwną mieszanką zapachów: róży piżmowej, zapachów korzennych i owocowych, jasnoróżowe.
Liście ciemnozielone, skórzaste. Zdrowa, wydaje się być całkowicie odporna na czarną plamistość, odporna na mróz. Wzrost 1,-2,5m. W moim ogrodzie zawsze znajdę dla niej miejsce.
Pierwsza nagroda na Lyon Rose Trials w 1989r., złoty medal w Baden Baden w 1988r i inne.
fotografie w ogrodzie Pani Elżbiety Kowalczuk 2017.
Pochodzenie:?
Fotografie ; kolekcja własna i rosarium Pruhonice.
Imię tej róży upamiętnia słynną pisarkę – tą od Pipi Langstrum.
Pani Nastalska, była tak miła, że podzieliła się z nami fotografiami tej odmiany . Fotografie pochodzą z jej ogrodu i wydają się różnić od tych , które były zamieszczone wcześniej. zobaczmy sami.
Friday, 1 November 2013 o godz. 18:30
nie wprowadzaj w blad to nie jest Astrid Lingren
jestem zainteresowana te odmiana ,bo ja miałam i nie wiem jak sie nazywa,prosze sprawdzic jak wyglada Astrid Lingren
Saturday, 2 November 2013 o godz. 16:43
1.Nie przypominam sobie byśmy byli na Ty.
2. Sformułowanie – nie wprowadzaj w błąd -implikuje działanie celowe, oszustwo. Jeżeli więc wprowadzam kogoś w błąd, to proszę to uzasadnić.
3.Niechlujstwo języka/np.zdanie zaczynamy z dużej litery/ nie jest powodem do tego by szpanować na forach. Słowem, uważam ten komentarz za typowy przykład chuligaństwa internetowego.
Monday, 4 November 2013 o godz. 12:30
Panie Marianie!
Trzeba koniecznie wprowadzić weryfikacje wpisów, bo strona zostanie zapaskudzona, pseudo wiedzą i niewybrednymi wypowiedziami: tak jak powyżej
Wednesday, 6 November 2013 o godz. 16:44
Myślę, że Pan Sołtys zostawił ten jeden dla przykładu. Zazwyczaj nie mają miejsca takie niekulturalne wpisy, bo czemu one mają służyć? Taka osoba nawet nie pofatygowała się, żeby sprawdzić inne źródła dotyczące tej róży.
Czuć żółtodziobem na odległość!
A tacy są zawsze najmądrzejsi.
W każdej dziedzinie.
Monday, 21 March 2016 o godz. 06:40
Jeżeli miałabym być rozjemcą, to oglądając liczne strony , gdzie publikowane sa zdjęcia Astrid Lindgren (akurat chcę nabyć 6 krzaczków bo ma dobre cechy na różę szpalerową) – to jasno można zobaczyć,że w/w róża nie posiada czerwonych kolców, a takie widnieją na tutejszych zdjęciach.
Wednesday, 18 September 2019 o godz. 11:58
Astrid Lindgren – wybrałam się kiedyś do Ogrodu Botanicznego w Powsinie, specjalnie w lipcu. Pośród smętnych, przekwitłych róż parkowych zobaczyłam…dwumetrową Astrid Lindgren! Obsypana pąkami i świeżymi kwiatami wyglądała tak, jakby był dopiero czerwiec. Miałam trudności ze zdobyciem tej odmiany, ale od kilku lat mam trzy dorodne krzewy. Zimują doskonale, bez zabezpieczeń (6a/6b szczere pole). Walczę ciągle ze wzrostem tej róży, bo zasłana hortensje. Na wiosnę tnę równo z ziemią, w lecie wycinam “baty”, ale i tak, nawet gdy sezon był suchy, we wrześniu dociąga do 180 cm. Miewały jakieś drobne problemy z czarną plamistością, ale z roku na rok są coraz zdrowsze. Kwiaty są średnio trwałe, ale za to kwitnie obficie, zwłaszcza w lipcu.
Saturday, 4 July 2020 o godz. 08:33
Myślę, że to jednak nie są zdjęcia Astrid Lindgren. Mam 3 szt tej odmiany i różni się ona zarówno kolorem i kształtem kwiatów jak i pokrojem krzewu, a także budową kiści kwiatów.
Kupowałam w sklepie “Floribunda”, tam są jej zdjęcia więc można porównać.
Jeśli Państwo są zainteresowani, to mogę również mailem podesłać zdjęcia moich Astrid, które mam solidnie obfotografowane, bo to jedna z moich najbardziej ukochanych odmian.
Pozdrawiam!
Sunday, 5 July 2020 o godz. 08:27
Bardzo prawdopodobne, że to nie jest ta odmiana , o której mówimy jako, że nie pamiętam również skąd się w mem ogrodzie znalazła.Ale równie dobrze mogą to być kwestie różnic w nawożeniu czy też wpływ stanowiska. Gdyby była Pani łaskawa podesłać fotografie , to byłbym wdzięczny. Wyślę meila.