<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Hardy Julien Alexandre i Ogród Luksemburski jego czasów.</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2022/12/hardy-julien-alexandre/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2022/12/hardy-julien-alexandre/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Ewa Miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2022/12/hardy-julien-alexandre/comment-page-1/#comment-214385</link>
		<dc:creator>Ewa Miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 May 2023 19:09:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=20046#comment-214385</guid>
		<description><![CDATA[Nic dodać, nic ująć. Papież widział to już wtedy. Szkoda. Przykro patrzeć na taką skalę dekadencji. Dlatego wolę bywać we Włoszech i podziwiać róże w rosarium pod Asyżem. Duch Franciszka promieniuje na tą błogosławioną ziemię.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nic dodać, nic ująć. Papież widział to już wtedy. Szkoda. Przykro patrzeć na taką skalę dekadencji. Dlatego wolę bywać we Włoszech i podziwiać róże w rosarium pod Asyżem. Duch Franciszka promieniuje na tą błogosławioną ziemię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2022/12/hardy-julien-alexandre/comment-page-1/#comment-213137</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Mar 2023 08:01:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=20046#comment-213137</guid>
		<description><![CDATA[Sit transit gloria mundi. i dotyczy to nie tylko Ogrodu Luksemburskiego ale i Paryża a nawet i całej Francji. Chciało by się powiedzieć: &quot;Francjo, najstarsza córo kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?&quot;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sit transit gloria mundi. i dotyczy to nie tylko Ogrodu Luksemburskiego ale i Paryża a nawet i całej Francji. Chciało by się powiedzieć: &#8220;Francjo, najstarsza córo kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa Miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2022/12/hardy-julien-alexandre/comment-page-1/#comment-213108</link>
		<dc:creator>Ewa Miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Mar 2023 18:07:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=20046#comment-213108</guid>
		<description><![CDATA[Byłam w Ogrodzie Luxemburskim zeszłego lata, ale niestety nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Być może w czasie kiedy powstawał i potem rozwijał się był sensacją oraz rzeczywistą oazą piękna i świątynią dobrego smaku. Dziś wydaje się jak przeniesione z zaświatów curiosum w zderzeniu z &quot;ludzkimi indywiduami&quot; czy wręcz kreaturami, które miałam nieszczęście w nim spotkać. Podczas mojej bytności Ogród był miejscem spacerów prostactwa, nachalnego, prymitywnego towarzystwa podejrzanej proweniencji. Prawdopodobnie jest tak na codzień. Dzisiaj nie płaci się za możliwość posiedzenia na &quot;krzesłach&quot; i popatrzenia na dystyngowane osoby przechadzające się po alejach. Dziś trawniki i ławki zalegają &quot;przybysze&quot; z odległego świata, którzy nic sobie nie robią z tradycji tego miejsca i w  nieskrępowany sposób palą, piją, używają. &quot;O tempora o mores&quot;. Oraz &quot;margeritas ante porcos&quot;. Niestety.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Byłam w Ogrodzie Luxemburskim zeszłego lata, ale niestety nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Być może w czasie kiedy powstawał i potem rozwijał się był sensacją oraz rzeczywistą oazą piękna i świątynią dobrego smaku. Dziś wydaje się jak przeniesione z zaświatów curiosum w zderzeniu z &#8220;ludzkimi indywiduami&#8221; czy wręcz kreaturami, które miałam nieszczęście w nim spotkać. Podczas mojej bytności Ogród był miejscem spacerów prostactwa, nachalnego, prymitywnego towarzystwa podejrzanej proweniencji. Prawdopodobnie jest tak na codzień. Dzisiaj nie płaci się za możliwość posiedzenia na &#8220;krzesłach&#8221; i popatrzenia na dystyngowane osoby przechadzające się po alejach. Dziś trawniki i ławki zalegają &#8220;przybysze&#8221; z odległego świata, którzy nic sobie nie robią z tradycji tego miejsca i w  nieskrępowany sposób palą, piją, używają. &#8220;O tempora o mores&#8221;. Oraz &#8220;margeritas ante porcos&#8221;. Niestety.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
