<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Koko Loco</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Michalik</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-197359</link>
		<dc:creator>Michalik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2021 08:14:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-197359</guid>
		<description><![CDATA[Dzień dobry .Jestem w posiadaniu tej róży od dwóch lat bardzo ją chciałam mieć własnie ze względu na jej niesamowity kolor .Uwielbiam fotografować moje róże a różowych i czerwonych mam już pełno .Ta niesamowita gra barw i cieni bardzo dobrze widoczna na zdjęciach wykonanych nawet sprzętem mało profesjonalnym piękny kształt pąka z finezyjnie wywiniętymi płatkami i w końcu cudny zapach.Po pierwszej nieudanej próbie zakupiłam tym razem dwa krzaczki z gołym korzeniem .Były piękne zdrowe posadzone jesienią ładnie się ukorzeniły i wypuściły listki zabezpieczone kopczykami dobrze  przezimowały.Niestety kwietniowe przymrozki bardzo zniszczyły oba krzaczki i ledwie się odratowały .Marnie kwitły i chorowały na czarną plamistość mimo ochrony chemicznej .Ze względu na ich niecodzienny kolor posadziłam je na przodzie rabaty więc nie brakuje im światła ani składników pokarmowych bo bardzo dbam o swoje róże .Jeśli w tym roku będzie tak samo to przesadzę je do donicy jak Souwenir de la Malmaison i będę je zimować w pomieszczeniu]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry .Jestem w posiadaniu tej róży od dwóch lat bardzo ją chciałam mieć własnie ze względu na jej niesamowity kolor .Uwielbiam fotografować moje róże a różowych i czerwonych mam już pełno .Ta niesamowita gra barw i cieni bardzo dobrze widoczna na zdjęciach wykonanych nawet sprzętem mało profesjonalnym piękny kształt pąka z finezyjnie wywiniętymi płatkami i w końcu cudny zapach.Po pierwszej nieudanej próbie zakupiłam tym razem dwa krzaczki z gołym korzeniem .Były piękne zdrowe posadzone jesienią ładnie się ukorzeniły i wypuściły listki zabezpieczone kopczykami dobrze  przezimowały.Niestety kwietniowe przymrozki bardzo zniszczyły oba krzaczki i ledwie się odratowały .Marnie kwitły i chorowały na czarną plamistość mimo ochrony chemicznej .Ze względu na ich niecodzienny kolor posadziłam je na przodzie rabaty więc nie brakuje im światła ani składników pokarmowych bo bardzo dbam o swoje róże .Jeśli w tym roku będzie tak samo to przesadzę je do donicy jak Souwenir de la Malmaison i będę je zimować w pomieszczeniu</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ada Tarnawska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-114419</link>
		<dc:creator>Ada Tarnawska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jun 2019 20:42:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-114419</guid>
		<description><![CDATA[Minęły dwa lata, a ja na nią patrzę i ciągle w takich samych emocjach. Wymaga zachodu: trzeba solidnie okryć, uchronić przed czarną plamistością. Ale wszystko to nic. Nadal tak zaskakuje, jak i zachwyca.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Minęły dwa lata, a ja na nią patrzę i ciągle w takich samych emocjach. Wymaga zachodu: trzeba solidnie okryć, uchronić przed czarną plamistością. Ale wszystko to nic. Nadal tak zaskakuje, jak i zachwyca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Kondratowicz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-97224</link>
		<dc:creator>Jacek Kondratowicz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 19:12:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-97224</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję i wzajemnie :-)
Ja też jestem pod wrażeniem wszystkich niuansów,które Pani dostrzegła a ja nie potrafiłem.
 Nie mam negatywnego nastawienia do tej róży - moje pytanie &quot;czy może się podobać...&quot; miało raczej charakter retoryczny.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję i wzajemnie :-)<br />
Ja też jestem pod wrażeniem wszystkich niuansów,które Pani dostrzegła a ja nie potrafiłem.<br />
 Nie mam negatywnego nastawienia do tej róży &#8211; moje pytanie &#8220;czy może się podobać&#8230;&#8221; miało raczej charakter retoryczny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ada Tarnawska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-97222</link>
		<dc:creator>Ada Tarnawska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 17:56:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-97222</guid>
		<description><![CDATA[W emocjach pominęłam informację o autorze :))). Pozdrawiam zatem równie serdecznie Pana Kondratowicza.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W emocjach pominęłam informację o autorze :))). Pozdrawiam zatem równie serdecznie Pana Kondratowicza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-97220</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 15:49:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-97220</guid>
		<description><![CDATA[Wspaniały jest ten poemat jaki Pani wygłosiła na cześć tej odmiany i aż żałuję że to nie ja sprowokowałem Panią  do jego wygłoszenia. Bowiem tak tekst jak i fotografie są autorstwa Pana J. Kondratowicza. Ja, sam nie zetknąłem się do tych pór z tą odmianą. Pozdrawiam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wspaniały jest ten poemat jaki Pani wygłosiła na cześć tej odmiany i aż żałuję że to nie ja sprowokowałem Panią  do jego wygłoszenia. Bowiem tak tekst jak i fotografie są autorstwa Pana J. Kondratowicza. Ja, sam nie zetknąłem się do tych pór z tą odmianą. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ada Tarnawska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2017/07/koko-loco/comment-page-1/#comment-97216</link>
		<dc:creator>Ada Tarnawska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 13:56:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18558#comment-97216</guid>
		<description><![CDATA[Czekałam na opis tej róży :))). Jak gusta mogą być rozbieżne!
Zżymałam się i to bardzo przy opisie &#039;Lavender Ice&#039; Eversa, że niby kolor zmącony i, że &quot;nie jest to ciekawa kolorystyka&quot;. A przecież to róża przepiękna, bezproblemowa, obficie kwitnąca i w swojej barwie wyjątkowa - wszystko to kwestia zestawień. Pyta Pan czy :&quot;Czy róża w kolorze kawy z mlekiem czy też brudnej wody (jak kto uważa),może się podobać? Może i to bardzo :))).
&#039;Koko Loco&#039; debiutuje w moim ogrodzie i jestem nią O C Z A R O W A N A !!!
Prawdą jest, że odmiana ładnie się krzewi, a liście ma gęste i zdrowe, ale jak wspomniałam jest u mnie zbyt krótko, aby spekulować na temat zimowania czy zdrowotności.
To czym ujęła mnie ta odmiana to właśnie ten &quot;trudny&quot; kolor. Jest przepiękny, mieni się wszystkimi tonami o jakich wspomniał gospodarz strony, w naturze tonacja jest jednak cieplejsza niż na załączonych fotografiach. Piękny, elegancki, spory kwiat odporny na deszcz i więcej niż trwały po ścięciu. Kolor bursztynowo-mysi z zewnętrznymi płatkami podbarwionymi na odcień liliowy - wszystko to subtelnie się ze sobą łączy. Barwa może się nieco zmieniać w zależności od temperatury, ale kolor nie jest tak niestabilny jak u róż Carrutha.
Jak opisać to wytworne i mało dosłowne połączenie barw? Mnie faktura i kolor płatków przypominają matową mięsistą tkaninę jedwabną lub krótko strzyżony aksamit - w zależności od konta naszego spojrzenia i konta padania światła odcień płatków wydawał się będzie bardziej kawowy lub herbaciany, cieplejszy lub chłodniejszy, intensywniejszy lub ze srebrzystą poświatą. :))). Niewątpliwie nie jest to łatwa kompozycyjnie propozycja. Przyznam, że sama zachodzę w głowę z czym połączyć &#039;Koko Loco&#039;, żeby nie zrobiło się smutno lub tandetnie. Świetnie podkreślają jej oryginalną barwę rośliny o mocno ciemnej, winnej czerwieni liści czy kwiatu czy też nasycony kobaltowy fiolet szałwii czy ostróżek.
Kolorystycznie jak i samą budową krzewu kreacja znacznie bardziej udana od &#039;Creme Caramel&#039; Fryera, która u mnie jest po prostu maślanie żółtą różą, do tego nietrwałą.
Pozdrawiam Panie Marianie - proszę dać jej szansę :)))]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czekałam na opis tej róży :))). Jak gusta mogą być rozbieżne!<br />
Zżymałam się i to bardzo przy opisie &#8216;Lavender Ice&#8217; Eversa, że niby kolor zmącony i, że &#8220;nie jest to ciekawa kolorystyka&#8221;. A przecież to róża przepiękna, bezproblemowa, obficie kwitnąca i w swojej barwie wyjątkowa &#8211; wszystko to kwestia zestawień. Pyta Pan czy :&#8221;Czy róża w kolorze kawy z mlekiem czy też brudnej wody (jak kto uważa),może się podobać? Może i to bardzo :))).<br />
&#8216;Koko Loco&#8217; debiutuje w moim ogrodzie i jestem nią O C Z A R O W A N A !!!<br />
Prawdą jest, że odmiana ładnie się krzewi, a liście ma gęste i zdrowe, ale jak wspomniałam jest u mnie zbyt krótko, aby spekulować na temat zimowania czy zdrowotności.<br />
To czym ujęła mnie ta odmiana to właśnie ten &#8220;trudny&#8221; kolor. Jest przepiękny, mieni się wszystkimi tonami o jakich wspomniał gospodarz strony, w naturze tonacja jest jednak cieplejsza niż na załączonych fotografiach. Piękny, elegancki, spory kwiat odporny na deszcz i więcej niż trwały po ścięciu. Kolor bursztynowo-mysi z zewnętrznymi płatkami podbarwionymi na odcień liliowy &#8211; wszystko to subtelnie się ze sobą łączy. Barwa może się nieco zmieniać w zależności od temperatury, ale kolor nie jest tak niestabilny jak u róż Carrutha.<br />
Jak opisać to wytworne i mało dosłowne połączenie barw? Mnie faktura i kolor płatków przypominają matową mięsistą tkaninę jedwabną lub krótko strzyżony aksamit &#8211; w zależności od konta naszego spojrzenia i konta padania światła odcień płatków wydawał się będzie bardziej kawowy lub herbaciany, cieplejszy lub chłodniejszy, intensywniejszy lub ze srebrzystą poświatą. :))). Niewątpliwie nie jest to łatwa kompozycyjnie propozycja. Przyznam, że sama zachodzę w głowę z czym połączyć &#8216;Koko Loco&#8217;, żeby nie zrobiło się smutno lub tandetnie. Świetnie podkreślają jej oryginalną barwę rośliny o mocno ciemnej, winnej czerwieni liści czy kwiatu czy też nasycony kobaltowy fiolet szałwii czy ostróżek.<br />
Kolorystycznie jak i samą budową krzewu kreacja znacznie bardziej udana od &#8216;Creme Caramel&#8217; Fryera, która u mnie jest po prostu maślanie żółtą różą, do tego nietrwałą.<br />
Pozdrawiam Panie Marianie &#8211; proszę dać jej szansę :)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
