<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Souvenir de H. A.Verschuren</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2016/09/souvenir-de-h-a-verschuren/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2016/09/souvenir-de-h-a-verschuren/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Jacek Kondratowicz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/09/souvenir-de-h-a-verschuren/comment-page-1/#comment-93518</link>
		<dc:creator>Jacek Kondratowicz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 07:01:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18191#comment-93518</guid>
		<description><![CDATA[Niestety nie mam tej odmiany. Nazwą sugerowałem się z książki autorów W.Oszkinis i  w Z.Mazurkiewicz &quot;Róże&quot; PWRiL 1957.Tamże figuruje jej pełna nazwa &quot;Mrs H.A.Verschuren&quot;.Ale z tymi tytułami to wydaje mi się,że sprawa jest inna. Kiedyś wiele róż nosiło tytuły Mrs,Frau i Madame. Zawsze oznaczały różę jako rodzaj żeński,nawet jeśli nosiła nazwę będącą nazwiskiem mężczyzny.Np. Mrs Samuel McGredy,Madame Louis Lens czy Mrs John Laing.  W HMF natomiast jest krótka nazwa tej róży : Mrs Verschuren. Ale być może się mylę w swojej interpretacji,jeśli tak to proszę mnie poprawić. Co do jej liści to trudno mi coś powiedzieć,wszak nigdy ich nie widziałem. A może to po prostu rodzaj nieszkodliwego wirusa? Najbliższy chyba,żywy okaz tej róży podobno rośnie w Sangerhausen ale jak podaje rzeczony HMF,jest jeszcze kilka miejsc gdzie występuje.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety nie mam tej odmiany. Nazwą sugerowałem się z książki autorów W.Oszkinis i  w Z.Mazurkiewicz &#8220;Róże&#8221; PWRiL 1957.Tamże figuruje jej pełna nazwa &#8220;Mrs H.A.Verschuren&#8221;.Ale z tymi tytułami to wydaje mi się,że sprawa jest inna. Kiedyś wiele róż nosiło tytuły Mrs,Frau i Madame. Zawsze oznaczały różę jako rodzaj żeński,nawet jeśli nosiła nazwę będącą nazwiskiem mężczyzny.Np. Mrs Samuel McGredy,Madame Louis Lens czy Mrs John Laing.  W HMF natomiast jest krótka nazwa tej róży : Mrs Verschuren. Ale być może się mylę w swojej interpretacji,jeśli tak to proszę mnie poprawić. Co do jej liści to trudno mi coś powiedzieć,wszak nigdy ich nie widziałem. A może to po prostu rodzaj nieszkodliwego wirusa? Najbliższy chyba,żywy okaz tej róży podobno rośnie w Sangerhausen ale jak podaje rzeczony HMF,jest jeszcze kilka miejsc gdzie występuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/09/souvenir-de-h-a-verschuren/comment-page-1/#comment-93516</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 03:40:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18191#comment-93516</guid>
		<description><![CDATA[Nazwa dotyczy Pani Verschuren - ale nie wiem czy starszej czy młodszej. Czy może ma Pan w swej kolekcji odmianę nazwaną po prostu Verschuren? Zaintrygowało mnie bowiem, że P. Barden opisując ją wspomniał, że jest to jedyna znana mu róża o marmurkowatych liściach. Ciemno zielonych w białe cętki .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nazwa dotyczy Pani Verschuren &#8211; ale nie wiem czy starszej czy młodszej. Czy może ma Pan w swej kolekcji odmianę nazwaną po prostu Verschuren? Zaintrygowało mnie bowiem, że P. Barden opisując ją wspomniał, że jest to jedyna znana mu róża o marmurkowatych liściach. Ciemno zielonych w białe cętki .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Kondratowicz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/09/souvenir-de-h-a-verschuren/comment-page-1/#comment-93515</link>
		<dc:creator>Jacek Kondratowicz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2016 19:55:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=18191#comment-93515</guid>
		<description><![CDATA[Około roku 1936,H.A.Verschuren ale junior wyhodował różę,którą nazwał Mrs.H.A. Verschuren. Nie wiem tylko czy w ten sposób jeszcze raz oddał hołd ojcu,czy też wspaniałomyślnie uhonorował samego siebie. Jej amerykański dystrybutor wątpliwości nie miał i szybko ją przechrzcił na R.M.S. Queen Mary ale w Europie pierwotna nazwa została. Dość że bardzo podobała się duetowi Oszkinis i Mazurkiewicz,ktorzy w książce pt. RÓŻE z 1957 roku opisali ją jako odmianę obficie kwitnącą,o niezwykłej piękności. Miała duże kwiaty,bardzo pełne typu kamelii,miedzianopomarańczowe,w głębi otwartego pąka odcień łososiowo-purpurowy.Na stronie HMF jest co prawda zdjęcie róży o tej nazwie ale według mnie jakoś nijak się ma do opisu polskich autorów. Może kwiaty wyblakły od słońca? Teraz dopiero tak pomyślałem,ponieważ wydaje mi się,że mieszańce z tamtych lat,mające geny Ophelii-u mnie m.in. Columbia i Comtesse Vandal także nie przepadają za gorącym latem.Po prostu płowieją i jaśnieją w wysokich temperaturach. A przecież Mrs H.A.Verschuren to ta sama familia,tyle że trochę dalsza.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Około roku 1936,H.A.Verschuren ale junior wyhodował różę,którą nazwał Mrs.H.A. Verschuren. Nie wiem tylko czy w ten sposób jeszcze raz oddał hołd ojcu,czy też wspaniałomyślnie uhonorował samego siebie. Jej amerykański dystrybutor wątpliwości nie miał i szybko ją przechrzcił na R.M.S. Queen Mary ale w Europie pierwotna nazwa została. Dość że bardzo podobała się duetowi Oszkinis i Mazurkiewicz,ktorzy w książce pt. RÓŻE z 1957 roku opisali ją jako odmianę obficie kwitnącą,o niezwykłej piękności. Miała duże kwiaty,bardzo pełne typu kamelii,miedzianopomarańczowe,w głębi otwartego pąka odcień łososiowo-purpurowy.Na stronie HMF jest co prawda zdjęcie róży o tej nazwie ale według mnie jakoś nijak się ma do opisu polskich autorów. Może kwiaty wyblakły od słońca? Teraz dopiero tak pomyślałem,ponieważ wydaje mi się,że mieszańce z tamtych lat,mające geny Ophelii-u mnie m.in. Columbia i Comtesse Vandal także nie przepadają za gorącym latem.Po prostu płowieją i jaśnieją w wysokich temperaturach. A przecież Mrs H.A.Verschuren to ta sama familia,tyle że trochę dalsza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
