<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Różanka na Podlasiu</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Pacuk</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-97777</link>
		<dc:creator>Pacuk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Aug 2017 07:17:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-97777</guid>
		<description><![CDATA[Może mi Pani polecieć odmiany róż ktore można sadzić w donicach na mocno słoneczny tarasie.?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może mi Pani polecieć odmiany róż ktore można sadzić w donicach na mocno słoneczny tarasie.?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Anna Krasiejko</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-94571</link>
		<dc:creator>Anna Krasiejko</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2017 23:23:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-94571</guid>
		<description><![CDATA[Dopiero teraz trafiłam na ten piękny opis i, przyznam się, czytałam z zazdrością. Marzę o takiej przestrzeni, gdzie można by sobie ogrodniczo poszaleć. Część z wymienionych tu odmian niewymagających i mrozoodpornych już posadziłam w zeszłym roku, część będzie sadzonych w tym sezonie. Szczególnie ucieszyło mnie stwierdzenie, że &quot;Lykkefund wyrasta na potwora&quot;. Na to liczę sadząc go u siebie (przeznaczyłam dla niego spore uschnięte drzewo - jest mocne, lepsze niż pergola). 
Mam nadzieję na ciąg dalszy tej wspaniałej historii. Ciekawa jestem, jak się na Podlasiu sprawują Sally Holmes, Rotes Phaenomen i Gefylt?
Pozdrawiam i życzę Pani udanego sezonu]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dopiero teraz trafiłam na ten piękny opis i, przyznam się, czytałam z zazdrością. Marzę o takiej przestrzeni, gdzie można by sobie ogrodniczo poszaleć. Część z wymienionych tu odmian niewymagających i mrozoodpornych już posadziłam w zeszłym roku, część będzie sadzonych w tym sezonie. Szczególnie ucieszyło mnie stwierdzenie, że &#8220;Lykkefund wyrasta na potwora&#8221;. Na to liczę sadząc go u siebie (przeznaczyłam dla niego spore uschnięte drzewo &#8211; jest mocne, lepsze niż pergola).<br />
Mam nadzieję na ciąg dalszy tej wspaniałej historii. Ciekawa jestem, jak się na Podlasiu sprawują Sally Holmes, Rotes Phaenomen i Gefylt?<br />
Pozdrawiam i życzę Pani udanego sezonu</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Renata Niedbałowska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-93694</link>
		<dc:creator>Renata Niedbałowska</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2016 17:43:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-93694</guid>
		<description><![CDATA[Jestem zachwycona opowieścią (ma Pani niesamowity dar opowiadania)i różami które rosną jak na drożdżach.
Pozdrawiam 
Renata Niedbałowska  też właścicielka ogrodu która dopiero odkrywa uroki i obłędne wprost zapachy róż historycznych]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem zachwycona opowieścią (ma Pani niesamowity dar opowiadania)i różami które rosną jak na drożdżach.<br />
Pozdrawiam<br />
Renata Niedbałowska  też właścicielka ogrodu która dopiero odkrywa uroki i obłędne wprost zapachy róż historycznych</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zuzanna</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-92753</link>
		<dc:creator>zuzanna</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Mar 2016 11:28:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-92753</guid>
		<description><![CDATA[Pani Małgosiu, Panie Jacku i Panie Tadeuszu,
Serdecznie dziękuję za ciepły odzew i jakże miłe słowa!
Na konkretne zapytania odpisałam na wskazane adresy mailowe. 
Będę sukcesywnie uzupełniać bazę zdjęć róż podlaskich dzięki gościnności Pana Mariana :)

Z ukłonami i wiosennym pozdrowieniem,
Monika]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Małgosiu, Panie Jacku i Panie Tadeuszu,<br />
Serdecznie dziękuję za ciepły odzew i jakże miłe słowa!<br />
Na konkretne zapytania odpisałam na wskazane adresy mailowe.<br />
Będę sukcesywnie uzupełniać bazę zdjęć róż podlaskich dzięki gościnności Pana Mariana :)</p>
<p>Z ukłonami i wiosennym pozdrowieniem,<br />
Monika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kurek Tadeusz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-92751</link>
		<dc:creator>Kurek Tadeusz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2016 19:56:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-92751</guid>
		<description><![CDATA[&quot; Róż z czasem przybywało, niektóre pojawiały się przypadkowo, jako prezenty lub uratowane od zagłady u kogoś, komu się znudziły i wyrzucał je barbarzyńsko na śmietnik. Tym sposobem zyskałam m.in. Queen Elisabeth i drugi egzemplarz Excelsy.&quot;

Czy przypadkiem nie było to w Motwicy?  Właśnie tam w 1968 roku mój Ojciec zakładał małą różankę, a to jest też na terenie gminy Sosnówka.
Z tego co pamiętam, to były tam właśnie &#039;Queen Elisabeth&#039;, &#039;Frau Karl Druschki&#039;, &#039;Super Star&#039; &#039;Mme Meilland&#039;, już zupełnie zapomniana &#039;Montezuma&#039; i wiele innych (ale już nie pamiętam jakich) starych odmian. Najbardziej mi żal róży, która miała kolor jasnej czekolady, niestety, nie zapamiętałem nazwy tej odmiany.

Wdzięczny będę za odpowiedź, jako że wiele razy tam bywałem, mam nawet kilka starych zdjęć z tego ogródka.Mój adres: t.kurek@onet.pl

PS Zimą mieszkam w Warszawie, ale latem w swoim ogrodzie na polskim biegunie zimna, czyli w środku Puszczy Augustowskiej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8221; Róż z czasem przybywało, niektóre pojawiały się przypadkowo, jako prezenty lub uratowane od zagłady u kogoś, komu się znudziły i wyrzucał je barbarzyńsko na śmietnik. Tym sposobem zyskałam m.in. Queen Elisabeth i drugi egzemplarz Excelsy.&#8221;</p>
<p>Czy przypadkiem nie było to w Motwicy?  Właśnie tam w 1968 roku mój Ojciec zakładał małą różankę, a to jest też na terenie gminy Sosnówka.<br />
Z tego co pamiętam, to były tam właśnie &#8216;Queen Elisabeth&#8217;, &#8216;Frau Karl Druschki&#8217;, &#8216;Super Star&#8217; &#8216;Mme Meilland&#8217;, już zupełnie zapomniana &#8216;Montezuma&#8217; i wiele innych (ale już nie pamiętam jakich) starych odmian. Najbardziej mi żal róży, która miała kolor jasnej czekolady, niestety, nie zapamiętałem nazwy tej odmiany.</p>
<p>Wdzięczny będę za odpowiedź, jako że wiele razy tam bywałem, mam nawet kilka starych zdjęć z tego ogródka.Mój adres: <a href="mailto:t.kurek@onet.pl">t.kurek@onet.pl</a></p>
<p>PS Zimą mieszkam w Warszawie, ale latem w swoim ogrodzie na polskim biegunie zimna, czyli w środku Puszczy Augustowskiej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kralka Małgorzata</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2016/03/rozanka-na-podlasiu/comment-page-1/#comment-92748</link>
		<dc:creator>Kralka Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2016 14:38:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17857#comment-92748</guid>
		<description><![CDATA[I ja dołączę się  do zachwytów na tą opowieścią!!!!
Zupełnie jakbym wspominała swoją historię....
Cudowna opowieść dla mnie jeszcze z dwóch powodów, zachwycił mnie egzemplarz  Dr Huey- po prostu boski,  nie mam i nie znałam tej odmiany- piękny !- widać rozrośnięty krzew a przecież ogród jest dość młody i jak bardzo obsypany kwiatami. Muszę go mieć!!!
A jak z jego zimoodpornością ? Czy Pani go opatula? Podlasie jest jeszcze bardziej na wschód od Mazowsza, jeśli nie ? To byłby bardzo optymistyczny znak.
Kolejna sprawa, to postać malarza samouka Pana Bazylego Albiczuka, dobre 20 lat temu wpadły mi w ręce zdjęcia jego obrazów, szukałam wtedy więcej inf o nim, nigdzie nie mogłam znaleźć, dopiero dziś po tylu latach ktoś wspomniał o tej postaci, mam jeszcze gdzieś artykuł z tymi zdjęciami. Reaguję tak żywo, bo  wtedy też i  na mnie te obrazy zrobiły  niesamowite wrażenie, takim widziałam swój ogród. Pani Moniko,proszę odezwać się do mnie na - m.kralka@wp.pl z garstką inf o Panu Bazylim.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I ja dołączę się  do zachwytów na tą opowieścią!!!!<br />
Zupełnie jakbym wspominała swoją historię&#8230;.<br />
Cudowna opowieść dla mnie jeszcze z dwóch powodów, zachwycił mnie egzemplarz  Dr Huey- po prostu boski,  nie mam i nie znałam tej odmiany- piękny !- widać rozrośnięty krzew a przecież ogród jest dość młody i jak bardzo obsypany kwiatami. Muszę go mieć!!!<br />
A jak z jego zimoodpornością ? Czy Pani go opatula? Podlasie jest jeszcze bardziej na wschód od Mazowsza, jeśli nie ? To byłby bardzo optymistyczny znak.<br />
Kolejna sprawa, to postać malarza samouka Pana Bazylego Albiczuka, dobre 20 lat temu wpadły mi w ręce zdjęcia jego obrazów, szukałam wtedy więcej inf o nim, nigdzie nie mogłam znaleźć, dopiero dziś po tylu latach ktoś wspomniał o tej postaci, mam jeszcze gdzieś artykuł z tymi zdjęciami. Reaguję tak żywo, bo  wtedy też i  na mnie te obrazy zrobiły  niesamowite wrażenie, takim widziałam swój ogród. Pani Moniko,proszę odezwać się do mnie na &#8211; <a href="mailto:m.kralka@wp.pl">m.kralka@wp.pl</a> z garstką inf o Panu Bazylim.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
