<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Capri</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2015/11/capri/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2015/11/capri/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2015/11/capri/comment-page-1/#comment-92043</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Nov 2015 09:30:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17413#comment-92043</guid>
		<description><![CDATA[Całkowicie zgadzam się z pierwszym Pańskim zdaniem. Z resztą niekoniecznie. Ukrywanie przez hodowców roślin rodzicielskich w konsekwencji obniży rangę róży jako rośliny ozdobnej. To strzał do własnej bramki. Obumrze bowiem literatura fachowa a zastąpią ją głupawe kolorowe albumy. Ja, opisując takich bastardów często podaję formułę: współczesny mieszaniec międzygatunkowy, bo naturalną jest potrzeba klasyfikacji. Problem jakoś trzeba nazwać a i temat jest do podjęcia. Tylko kto by to czytał po polsku. Kogo w Europie obchodzi co się pisze po polsku? Wracając do meritum. Nie sposób w takim stanie wiedzy napisać jakiekolwiek materiały syntetyczne i cała nadzieja w badaniach genetycznych.
Przykłady: Da się napisać o różach Buck&#039;a czy Kanadyjskich. Co jednakowoż mam napisać sensownego o nostalgicznych czy generosa?
A czy nostalgiczne to mieszańce herbatnie czy floribundy? Myślę, że ani jedno ani drugie, ale chciałoby się wiedzieć co.
A tak na prawdę chciałbym się doczekać powtarzających kwitnienie róż bez udziału genów róży chińskiej - Amen.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Całkowicie zgadzam się z pierwszym Pańskim zdaniem. Z resztą niekoniecznie. Ukrywanie przez hodowców roślin rodzicielskich w konsekwencji obniży rangę róży jako rośliny ozdobnej. To strzał do własnej bramki. Obumrze bowiem literatura fachowa a zastąpią ją głupawe kolorowe albumy. Ja, opisując takich bastardów często podaję formułę: współczesny mieszaniec międzygatunkowy, bo naturalną jest potrzeba klasyfikacji. Problem jakoś trzeba nazwać a i temat jest do podjęcia. Tylko kto by to czytał po polsku. Kogo w Europie obchodzi co się pisze po polsku? Wracając do meritum. Nie sposób w takim stanie wiedzy napisać jakiekolwiek materiały syntetyczne i cała nadzieja w badaniach genetycznych.<br />
Przykłady: Da się napisać o różach Buck&#8217;a czy Kanadyjskich. Co jednakowoż mam napisać sensownego o nostalgicznych czy generosa?<br />
A czy nostalgiczne to mieszańce herbatnie czy floribundy? Myślę, że ani jedno ani drugie, ale chciałoby się wiedzieć co.<br />
A tak na prawdę chciałbym się doczekać powtarzających kwitnienie róż bez udziału genów róży chińskiej &#8211; Amen.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek Kondratowicz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2015/11/capri/comment-page-1/#comment-92036</link>
		<dc:creator>Jacek Kondratowicz</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2015 08:52:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=17413#comment-92036</guid>
		<description><![CDATA[Lepsze zawsze będzie wrogiem dobrego. Z trudem przychodzi mi w ogóle uznanie róż nostalgicznych za mieszańce herbatnie. Rozum twierdzi swoje  a oko widzi swoje. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kryteria oceny były proste. Pochodzenie ma toto nieujawnione,więc jak : Wystarczy,że piąta prababka ze strony matki była herbatnią i już mamy mieszańca herbatniego,który wyglądem w ogóle go nie przypomina?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lepsze zawsze będzie wrogiem dobrego. Z trudem przychodzi mi w ogóle uznanie róż nostalgicznych za mieszańce herbatnie. Rozum twierdzi swoje  a oko widzi swoje. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kryteria oceny były proste. Pochodzenie ma toto nieujawnione,więc jak : Wystarczy,że piąta prababka ze strony matki była herbatnią i już mamy mieszańca herbatniego,który wyglądem w ogóle go nie przypomina?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
