<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Amiable Blush</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Majka Wyciślik</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/comment-page-1/#comment-23233</link>
		<dc:creator>Majka Wyciślik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Dec 2012 11:54:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=13711#comment-23233</guid>
		<description><![CDATA[Kupiłam sobie tej jesieni Crimson Blush w nadziei że jednak będzie zimować bez specjalnego okrycia. Na razie zimuje zadołowana więc nie powinna przemarznąć ale następna zima to będzie sprawdzian dla niej.
Wolę kupować takie które same sobie poradzą w czasie naszych zim, choćby kwitły tylko raz lub miały pojedyncze kwiatki bo takie chyba najbardziej mi się podobają.
Majka]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam sobie tej jesieni Crimson Blush w nadziei że jednak będzie zimować bez specjalnego okrycia. Na razie zimuje zadołowana więc nie powinna przemarznąć ale następna zima to będzie sprawdzian dla niej.<br />
Wolę kupować takie które same sobie poradzą w czasie naszych zim, choćby kwitły tylko raz lub miały pojedyncze kwiatki bo takie chyba najbardziej mi się podobają.<br />
Majka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kralka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/comment-page-1/#comment-23220</link>
		<dc:creator>kralka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 19:57:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=13711#comment-23220</guid>
		<description><![CDATA[A ta trzecia odm R. Sieversa  to Hokkaido, jest w ofercie szkółki Werner Ruf.
Tak , tez uważam , ze R. kordesii nie jest zbyt prawdziwym sukcesem , gdyż wszystkie odm od niej pochodzące  u nas marzną , ale trzeba powiedziec tez, że wszyskie róże pnące, czy to ramblery pochodzące od R. multiflora i R. wichuraiana czy climbery pochodzące od krzaczastych form, róznego pochodzenia, wszystkie one bez odpowiedniego okrycia marzną.
Nie zgodziłabym sie z tym ostatnim zdaniem, jest mnóstwo pięknych i mrozoodpornych odm majacych w sobie krew R. rugosa, problem jest w nas ludziach ,my chcemy za wiele- chcielibysmy zapach róz hstorycznych, rmozoodpornośc rugosy, piękny szlachetny pąk od mieszańców herbatnich, kwitnienie cały sezon, nieskazitelna zdrowotnosc  i kolorystykę rodem z róz chińskich. To wszystkie cechy razem wzięte  się wykluczają, ten  ideał jest nieosiągalny. Większośc odpornych na choroby i mrozoodpornych odm róz ,ma przewage genów prymitywnych gat. a co za tym idzie ,też jednorazowe kwitnienie kwiatów o pojedyńczym okółku, na co my ludzie znów krecimy nosem. Jeszcze wracając do róz Sieversa, ja mam 4 jego odm  z serii Blush gdzie strona mateczną jest  Maiden Blush i to dawało by nadzieję na dobre zimowanie, ale te nadzieje niweczy strona ojcowska, gdzie np u Morning Blush jest Hamburger Phoenix- kordesii, u Tender Blush i White Blush - Elegance, która ma w sobie krew R. wichuraiana i mieszańców herbatnich, zaś  u Crimson Blush dawcą pyłku jest Crimson Glory, przepiękny i zasłużony dla hodowli mieszaniec herbatni. 
Jak dotąd Elegance pięknie zimowała, ale była niska bo młoda i wystarczył kopiec, a w tym roku wytworzyła ponad 2 m pędy i jestem przekonana, że zmarżnie bez okrycia. Może jak mi się uda to okryję stroiszem ale też kusi mnie aby zostawic bez okrycia i zobaczyc jak da sobie radę, zwłaszcza, że zastanawiam się po co ją zamówiłam , ot taka zwykła żółta, gdyby nie rodowód, tak można by było pomyslec i napewno przejśc obok obojetnie, chyba, że ktoś lubi żółty kolor...
Te 4 odm z serii Blush sa jeszcze młode i  są w doniczkach zadołowane na zimę, pędy White Blush prawie całkowicie wystają ponad powierzchnę, ta zima będzie dla niej  pierwszym egzaminem na zimotrwałosc.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ta trzecia odm R. Sieversa  to Hokkaido, jest w ofercie szkółki Werner Ruf.<br />
Tak , tez uważam , ze R. kordesii nie jest zbyt prawdziwym sukcesem , gdyż wszystkie odm od niej pochodzące  u nas marzną , ale trzeba powiedziec tez, że wszyskie róże pnące, czy to ramblery pochodzące od R. multiflora i R. wichuraiana czy climbery pochodzące od krzaczastych form, róznego pochodzenia, wszystkie one bez odpowiedniego okrycia marzną.<br />
Nie zgodziłabym sie z tym ostatnim zdaniem, jest mnóstwo pięknych i mrozoodpornych odm majacych w sobie krew R. rugosa, problem jest w nas ludziach ,my chcemy za wiele- chcielibysmy zapach róz hstorycznych, rmozoodpornośc rugosy, piękny szlachetny pąk od mieszańców herbatnich, kwitnienie cały sezon, nieskazitelna zdrowotnosc  i kolorystykę rodem z róz chińskich. To wszystkie cechy razem wzięte  się wykluczają, ten  ideał jest nieosiągalny. Większośc odpornych na choroby i mrozoodpornych odm róz ,ma przewage genów prymitywnych gat. a co za tym idzie ,też jednorazowe kwitnienie kwiatów o pojedyńczym okółku, na co my ludzie znów krecimy nosem. Jeszcze wracając do róz Sieversa, ja mam 4 jego odm  z serii Blush gdzie strona mateczną jest  Maiden Blush i to dawało by nadzieję na dobre zimowanie, ale te nadzieje niweczy strona ojcowska, gdzie np u Morning Blush jest Hamburger Phoenix- kordesii, u Tender Blush i White Blush &#8211; Elegance, która ma w sobie krew R. wichuraiana i mieszańców herbatnich, zaś  u Crimson Blush dawcą pyłku jest Crimson Glory, przepiękny i zasłużony dla hodowli mieszaniec herbatni.<br />
Jak dotąd Elegance pięknie zimowała, ale była niska bo młoda i wystarczył kopiec, a w tym roku wytworzyła ponad 2 m pędy i jestem przekonana, że zmarżnie bez okrycia. Może jak mi się uda to okryję stroiszem ale też kusi mnie aby zostawic bez okrycia i zobaczyc jak da sobie radę, zwłaszcza, że zastanawiam się po co ją zamówiłam , ot taka zwykła żółta, gdyby nie rodowód, tak można by było pomyslec i napewno przejśc obok obojetnie, chyba, że ktoś lubi żółty kolor&#8230;<br />
Te 4 odm z serii Blush sa jeszcze młode i  są w doniczkach zadołowane na zimę, pędy White Blush prawie całkowicie wystają ponad powierzchnę, ta zima będzie dla niej  pierwszym egzaminem na zimotrwałosc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/comment-page-1/#comment-23213</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 12:54:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=13711#comment-23213</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo jestem ciekaw jak sobie z tym poradzi, gdyż tak naprawdę to na palcach jednej ręki można policzyć przypadki gdy to w potyczkach z rugosą , hodowca był górą. Nie należę bowiem  do tych, którzy uważają, że r. kordesii była sukcesem. Komercyjnym niewątpliwie, ale z mrozoodpornością  niezbyt wyszło. Tak więc póki co R.R. dalej zazdrośnie strzeże sekretu swej mrozoodporności.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo jestem ciekaw jak sobie z tym poradzi, gdyż tak naprawdę to na palcach jednej ręki można policzyć przypadki gdy to w potyczkach z rugosą , hodowca był górą. Nie należę bowiem  do tych, którzy uważają, że r. kordesii była sukcesem. Komercyjnym niewątpliwie, ale z mrozoodpornością  niezbyt wyszło. Tak więc póki co R.R. dalej zazdrośnie strzeże sekretu swej mrozoodporności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kralka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2012/12/amiable-blush/comment-page-1/#comment-23212</link>
		<dc:creator>kralka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 12:37:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=13711#comment-23212</guid>
		<description><![CDATA[Rolf Sievers szukajac mrozoodpornych odmian  wziął na warsztat r.rugosa i efektem tych jego eksperymentów było parę odm np Kamczatka, Sachalin i jeszcze jedna ale nie moge sobie przypomniec nazwy....
U nas zupełnie nieznane ale możliwe do zdobycia, bo np Sachalin mozna kupic w Rosenposten w Danii, gdzie zresztą bedę go zamawiac wiosną.
Kamczatka spotykana jest w kolekcjach w krajach skandynawskich ale jak dotad nie spotkałam w żadnej ofercie. Może ktoś  wie  gdzie można kupic odm Rolfa Sieversa?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rolf Sievers szukajac mrozoodpornych odmian  wziął na warsztat r.rugosa i efektem tych jego eksperymentów było parę odm np Kamczatka, Sachalin i jeszcze jedna ale nie moge sobie przypomniec nazwy&#8230;.<br />
U nas zupełnie nieznane ale możliwe do zdobycia, bo np Sachalin mozna kupic w Rosenposten w Danii, gdzie zresztą bedę go zamawiac wiosną.<br />
Kamczatka spotykana jest w kolekcjach w krajach skandynawskich ale jak dotad nie spotkałam w żadnej ofercie. Może ktoś  wie  gdzie można kupic odm Rolfa Sieversa?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
