<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Aimee Vibert oraz Aimee Vibert a Fleur Jaune</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2011/11/aimee-vibert/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2011/11/aimee-vibert/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Kurek Tadeusz</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2011/11/aimee-vibert/comment-page-1/#comment-202499</link>
		<dc:creator>Kurek Tadeusz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2021 10:50:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=12770#comment-202499</guid>
		<description><![CDATA[&#039;Aimee Vibert&#039; &quot;mieszka&quot; u mnie już trzy lata. Użyłem określenia &quot;mieszka&quot;, bo pierwszą zimę spędziła w zimnym garażu, vide: http://mojeroze.pl/2018/11/uprawa-roz-w-pojemnikach/, ale już dwa lata zimuje normalnie w gruncie, oczywiście zabezpieczona niewielkim kopczykiem. Góra przemarza, ale wiosną, po odkryciu, natychmiast zaczyna puszczać nowe pędy. Nie są one trzymetrowej długości jak w cieplejszym klimacie, u mnie mają na razie niecały metr. Kwiaty bardzo &quot;długowieczne&quot; bo kwitnie całymi wiechami, a pączki rozwijają się stopniowo po dwa, trzy. Jak już zakwitnie pierwszy kwiat, to krzew lśni śnieżną bielą prawie przez dwa miesiące, a w tym czasie zakwitają kolejne gałązki i ta &quot;letnia śnieżyca&quot; trwa prawdopodobnie do normalnej śnieżycy, ale tego nie widziałem bo wyjeżdżam już pod koniec października. 
Oprócz tego, cały czas przepięknie pachnie. W związku z tym, w mojej hierarchii wartości róży, zajmuje jedno z czołowych miejsc po legendarnej &quot;Marszanili&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8216;Aimee Vibert&#8217; &#8220;mieszka&#8221; u mnie już trzy lata. Użyłem określenia &#8220;mieszka&#8221;, bo pierwszą zimę spędziła w zimnym garażu, vide: <a href="http://mojeroze.pl/2018/11/uprawa-roz-w-pojemnikach/" rel="nofollow">http://mojeroze.pl/2018/11/uprawa-roz-w-pojemnikach/</a>, ale już dwa lata zimuje normalnie w gruncie, oczywiście zabezpieczona niewielkim kopczykiem. Góra przemarza, ale wiosną, po odkryciu, natychmiast zaczyna puszczać nowe pędy. Nie są one trzymetrowej długości jak w cieplejszym klimacie, u mnie mają na razie niecały metr. Kwiaty bardzo &#8220;długowieczne&#8221; bo kwitnie całymi wiechami, a pączki rozwijają się stopniowo po dwa, trzy. Jak już zakwitnie pierwszy kwiat, to krzew lśni śnieżną bielą prawie przez dwa miesiące, a w tym czasie zakwitają kolejne gałązki i ta &#8220;letnia śnieżyca&#8221; trwa prawdopodobnie do normalnej śnieżycy, ale tego nie widziałem bo wyjeżdżam już pod koniec października.<br />
Oprócz tego, cały czas przepięknie pachnie. W związku z tym, w mojej hierarchii wartości róży, zajmuje jedno z czołowych miejsc po legendarnej &#8220;Marszanili&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
