<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Rosa Helenae Semiplena i r. helenae</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2009/10/rosa-helenae-semiplena/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2009/10/rosa-helenae-semiplena/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/10/rosa-helenae-semiplena/comment-page-1/#comment-174737</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2020 11:41:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=6341#comment-174737</guid>
		<description><![CDATA[Mam trzy podobne róże: Lykkefund, Bobbie James I helenae semiplena. O innych aspektach różnic między nimi wspominałem wcześniej i gdzie indziej. Teraz o estetyce.
Minęło kilka lat bez istotnych mrozów i wszystkie te róże mają już warunki do obfitego kwitnienia. Mimo że pojedyncze kwiaty z bliska są podobne, ogólny efekt estetyczny jest różny. Najlepiej wygląda Bobik, potem pół pełna Helena ze swoimi zgrabnymi bukietami niewielkich kwiatów. Bardzo słabo wypada rozpierzchły i nieporządny Lykuś. Na szczęście wszystkie pachną.
Dodatkowe Helenka wiąże najwięcej owoców (owoce tych trzech odmian też są łudząco podobne).

Jedna z dwóch moich Helen rośnie przy pniu starej sosny pokrytym starym bluszczem. Bardzo estetyczne przeplata się z bluszczem, a po około 10 latach wspięła się tak wysoko, że wkrótce nie sięgnę czubka ze swej najwyższej drabiny.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam trzy podobne róże: Lykkefund, Bobbie James I helenae semiplena. O innych aspektach różnic między nimi wspominałem wcześniej i gdzie indziej. Teraz o estetyce.<br />
Minęło kilka lat bez istotnych mrozów i wszystkie te róże mają już warunki do obfitego kwitnienia. Mimo że pojedyncze kwiaty z bliska są podobne, ogólny efekt estetyczny jest różny. Najlepiej wygląda Bobik, potem pół pełna Helena ze swoimi zgrabnymi bukietami niewielkich kwiatów. Bardzo słabo wypada rozpierzchły i nieporządny Lykuś. Na szczęście wszystkie pachną.<br />
Dodatkowe Helenka wiąże najwięcej owoców (owoce tych trzech odmian też są łudząco podobne).</p>
<p>Jedna z dwóch moich Helen rośnie przy pniu starej sosny pokrytym starym bluszczem. Bardzo estetyczne przeplata się z bluszczem, a po około 10 latach wspięła się tak wysoko, że wkrótce nie sięgnę czubka ze swej najwyższej drabiny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/10/rosa-helenae-semiplena/comment-page-1/#comment-93142</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Jun 2016 19:48:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=6341#comment-93142</guid>
		<description><![CDATA[Piękność to to nie jest, ale przynajmniej z godnością znosi najgorsze niedogodności. I nawet produkuje kwiaty co roku.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piękność to to nie jest, ale przynajmniej z godnością znosi najgorsze niedogodności. I nawet produkuje kwiaty co roku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/10/rosa-helenae-semiplena/comment-page-1/#comment-90942</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2015 20:51:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=6341#comment-90942</guid>
		<description><![CDATA[Mam dwa egzemplarze tej róży w dwóch równie &quot;złych&quot; miejscach - jedno to głęboki cień, drugie to miejsce drenowane przez korzenie starej brzozy - suche na wiór i jałowe. W obu miejscach radzi sobie zupełnie przyzwoicie, choć w cieniu kwitnie chyba słabiej niż Lykkefund. Z kolei w jałowym miejscu po kilku (3-4) latach wegetacji zaczęła całkiem nieźle rosnąć, a kwitnie zupełnie dobrze. Może to dzięki wypuszczeniu &quot;własnych&quot; korzeni, bo zawsze sadzę róże głęboko.

Szkoda tylko, że pylniki natychmiast czernieją po zapyleniu, czyli bardzo szybko.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam dwa egzemplarze tej róży w dwóch równie &#8220;złych&#8221; miejscach &#8211; jedno to głęboki cień, drugie to miejsce drenowane przez korzenie starej brzozy &#8211; suche na wiór i jałowe. W obu miejscach radzi sobie zupełnie przyzwoicie, choć w cieniu kwitnie chyba słabiej niż Lykkefund. Z kolei w jałowym miejscu po kilku (3-4) latach wegetacji zaczęła całkiem nieźle rosnąć, a kwitnie zupełnie dobrze. Może to dzięki wypuszczeniu &#8220;własnych&#8221; korzeni, bo zawsze sadzę róże głęboko.</p>
<p>Szkoda tylko, że pylniki natychmiast czernieją po zapyleniu, czyli bardzo szybko.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
