<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Pat Austin</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Barbara Elżbieta Osuchowska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-129429</link>
		<dc:creator>Barbara Elżbieta Osuchowska</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Oct 2019 14:08:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-129429</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo dziękuję. A jak się sprawuje Olivia Rose? Ile miejsca   trzeba zostawić w ogrodzie i  na jakim stanowisku dla odmiany Olivia Rose? Dotąd jakoś nie miałam przekonania do angielskich róż, mimo że tylko na podstawie opisów i zdjęć w internecie. Ja lubię prosto rosnące o ładnych kolorach i trwałe, chociaż w miarę zdrowe. Do tej pory mam tylko Queen of Sweden, której bardzo bardzo spodobał mi się kształt kwiatów, oraz sąsiad pokazał kiedyś jakiegoś niewielkiego żółtego kwiatka róży w podobnym kształcie, nie wiedząc co to za odmiana. Przekonana jestem, że to jakaś angielska taka filiżankowata. Na mój nos ani Queen of Sweden, ani ta nieznajoma żółta nie pachnie. Jeśli angielskie powszechnie wzbudzają ogromny zachwyt, to wśród sporej ilości moich róż wypadałoby chyba jednak jakieś angielskie mieć w ogrodzie...Moja ponad 4-letnia wnuczka bardzo lubi kwiatuszki na działce. A wyobraziłam sobie, że bawiącej się w piaskownicy wnuczce będą przyjemnie pachniały lub wyglądały takie pochylone radosne &quot;angielki&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dziękuję. A jak się sprawuje Olivia Rose? Ile miejsca   trzeba zostawić w ogrodzie i  na jakim stanowisku dla odmiany Olivia Rose? Dotąd jakoś nie miałam przekonania do angielskich róż, mimo że tylko na podstawie opisów i zdjęć w internecie. Ja lubię prosto rosnące o ładnych kolorach i trwałe, chociaż w miarę zdrowe. Do tej pory mam tylko Queen of Sweden, której bardzo bardzo spodobał mi się kształt kwiatów, oraz sąsiad pokazał kiedyś jakiegoś niewielkiego żółtego kwiatka róży w podobnym kształcie, nie wiedząc co to za odmiana. Przekonana jestem, że to jakaś angielska taka filiżankowata. Na mój nos ani Queen of Sweden, ani ta nieznajoma żółta nie pachnie. Jeśli angielskie powszechnie wzbudzają ogromny zachwyt, to wśród sporej ilości moich róż wypadałoby chyba jednak jakieś angielskie mieć w ogrodzie&#8230;Moja ponad 4-letnia wnuczka bardzo lubi kwiatuszki na działce. A wyobraziłam sobie, że bawiącej się w piaskownicy wnuczce będą przyjemnie pachniały lub wyglądały takie pochylone radosne &#8220;angielki&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ewa Miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-129277</link>
		<dc:creator>Ewa Miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2019 09:49:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-129277</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się z Panem Marianem. Osobiście Pat Austin nie posiadam, ale ma ją moja sąsiadka. Odmiana ta rośnie u niej przy furtce na posesję, czyli musi nie mieć dużo kolców, ma pionowy pokrój, kwitnie obficie i ładnie powtarza. Ale nie jest z tych mikrusków, wystrzela na dobre 150 cm i więcej. Ma też bardzo przyjemny zapach a kolor jest rozweselający. Natomiast Lady of Shalott miałam i nie byłam zadowolona. Zdjęcia u Austina pokazują rewelacyjnie kwitnący krzak, nabity wręcz kwiatami a u mnie było ich o wiele mniej. Poza tym, w trakcie upalnych dni kwiaty omdlewały mimo obfitego podlewania, nie wyglądało to ani dobrze, ani zdrowo. Za to Pat Austin jest pełna wigoru. Jednak, jeśli miałabym polecać Pani złoto-pomarańczową, pełną, zdrową różę to zdecydowanie wyższą rabatową Chippendale Gold.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Panem Marianem. Osobiście Pat Austin nie posiadam, ale ma ją moja sąsiadka. Odmiana ta rośnie u niej przy furtce na posesję, czyli musi nie mieć dużo kolców, ma pionowy pokrój, kwitnie obficie i ładnie powtarza. Ale nie jest z tych mikrusków, wystrzela na dobre 150 cm i więcej. Ma też bardzo przyjemny zapach a kolor jest rozweselający. Natomiast Lady of Shalott miałam i nie byłam zadowolona. Zdjęcia u Austina pokazują rewelacyjnie kwitnący krzak, nabity wręcz kwiatami a u mnie było ich o wiele mniej. Poza tym, w trakcie upalnych dni kwiaty omdlewały mimo obfitego podlewania, nie wyglądało to ani dobrze, ani zdrowo. Za to Pat Austin jest pełna wigoru. Jednak, jeśli miałabym polecać Pani złoto-pomarańczową, pełną, zdrową różę to zdecydowanie wyższą rabatową Chippendale Gold.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-129225</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2019 19:40:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-129225</guid>
		<description><![CDATA[Z tych trzech wybrałbym Pat Austin]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tych trzech wybrałbym Pat Austin</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Barbara Osuchowska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-129221</link>
		<dc:creator>Barbara Osuchowska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2019 18:39:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-129221</guid>
		<description><![CDATA[Dodam, że dotychczas nie mam doświadczenia z angielskimi różami, zamówiłam te trzy, bo jakieś mogłabym mieć...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodam, że dotychczas nie mam doświadczenia z angielskimi różami, zamówiłam te trzy, bo jakieś mogłabym mieć&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Barbara Osuchowska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-129220</link>
		<dc:creator>Barbara Osuchowska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Oct 2019 18:34:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-129220</guid>
		<description><![CDATA[Porównując Lady of Shalott i Pat Austin, oraz Olivia Rose, w polskim klimacie, mazowieckie. Która mniej miejsca zajmuje w szerokości i niewysoka, obficie kwitnie i powtarza, czy można posadzić na stanowisku nasłonecznionym,  która ma mniej kolców (ze względu na dziecko: piaskownica, mało miejsca, tuż z boku niskie 0,5 m wys. strzyżone bukszpany, tuż za nimi róże)? Chciałabym posadzić dwie, niezbyt szeroko rozrastające się, a trzecią na inne stanowisko - chyba raczej przy ogrodzeniu. Miejsca rozmiarem ograniczone. Które warto w takie miejsca posadzić? Z góry bardzo dziękuję.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Porównując Lady of Shalott i Pat Austin, oraz Olivia Rose, w polskim klimacie, mazowieckie. Która mniej miejsca zajmuje w szerokości i niewysoka, obficie kwitnie i powtarza, czy można posadzić na stanowisku nasłonecznionym,  która ma mniej kolców (ze względu na dziecko: piaskownica, mało miejsca, tuż z boku niskie 0,5 m wys. strzyżone bukszpany, tuż za nimi róże)? Chciałabym posadzić dwie, niezbyt szeroko rozrastające się, a trzecią na inne stanowisko &#8211; chyba raczej przy ogrodzeniu. Miejsca rozmiarem ograniczone. Które warto w takie miejsca posadzić? Z góry bardzo dziękuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Zuzanna</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2009/07/pat-austin/comment-page-1/#comment-97749</link>
		<dc:creator>Zuzanna</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Aug 2017 10:36:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.webhost.pl/?p=3522#comment-97749</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy rok na różance na Podlasiu Pd. Zimę przetrwała całkiem dobrze pod kopczykiem ze zrębek. Zakwitła kilkoma kwiatami.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy rok na różance na Podlasiu Pd. Zimę przetrwała całkiem dobrze pod kopczykiem ze zrębek. Zakwitła kilkoma kwiatami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
