<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Compassion</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/09/compassion/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/09/compassion/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Ada Tarnawska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/09/compassion/comment-page-1/#comment-99186</link>
		<dc:creator>Ada Tarnawska</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Nov 2017 19:38:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=576#comment-99186</guid>
		<description><![CDATA[Hmm, ja nie posiadam tej odmiany, za to obserwuję ją od lat kilku u sąsiadki. Rośnie pięknie. Jedyny raz kiedy przemarzła miał miejsce ubiegłej zimy (spadki temperatur bez śniegu sięgały 23 - 24 stopni przez dni kilka). Róża rośnie wsparta o ścianę domu o wystawie wschodniej. Zapewne chroniąca ją ściana ogrzewanego zimą budynku wspomaga ją mocno. Róża po około trzech  - czterech latach od nasadzenia osiągnęła około 3.5 - 4 m. Jest wzrost od początku był dynamiczny, choć sam krzew nie formował się jakoś imponująco. Myślę jednak, że to kwestia prowadzenia. Róża nie była podcinana, więc wypuszczała długaśne pędy, które podpinane są w pionie, więc i obfitość kwitnienia nie była do końca efektywna. Za to jak kwitnie, robi wrażenie. Dlatego może nie warto się zrażać i należy poszukać dla niej przyjaźniejszego miejsca?
Pozdrawiam]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, ja nie posiadam tej odmiany, za to obserwuję ją od lat kilku u sąsiadki. Rośnie pięknie. Jedyny raz kiedy przemarzła miał miejsce ubiegłej zimy (spadki temperatur bez śniegu sięgały 23 &#8211; 24 stopni przez dni kilka). Róża rośnie wsparta o ścianę domu o wystawie wschodniej. Zapewne chroniąca ją ściana ogrzewanego zimą budynku wspomaga ją mocno. Róża po około trzech  &#8211; czterech latach od nasadzenia osiągnęła około 3.5 &#8211; 4 m. Jest wzrost od początku był dynamiczny, choć sam krzew nie formował się jakoś imponująco. Myślę jednak, że to kwestia prowadzenia. Róża nie była podcinana, więc wypuszczała długaśne pędy, które podpinane są w pionie, więc i obfitość kwitnienia nie była do końca efektywna. Za to jak kwitnie, robi wrażenie. Dlatego może nie warto się zrażać i należy poszukać dla niej przyjaźniejszego miejsca?<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Legan</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/09/compassion/comment-page-1/#comment-99183</link>
		<dc:creator>Legan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Nov 2017 08:25:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=576#comment-99183</guid>
		<description><![CDATA[Niestety, muszę zgodzić się z Panią Renatą. Mam trzy krzewy Compassion od kilku lat i nie znalazłam jeszcze skutecznej ochrony przed zimą/wiosną. Co roku pomimo okrywania wymarza do kopca, z którego leniwie startuje. U mnie dorasta do ok. 1,5m. Znakomita odporność na choroby grzybowe. Nie choruje nawet wtedy, gdy obok niej rosną porażone róże. Kwiat przepiękny i odporny na deszcz i słońce. Zapach bardzo przyjemny, wyczuwalny ale trzeba zbliżyć nos do kwiatu, żeby go poczuć.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety, muszę zgodzić się z Panią Renatą. Mam trzy krzewy Compassion od kilku lat i nie znalazłam jeszcze skutecznej ochrony przed zimą/wiosną. Co roku pomimo okrywania wymarza do kopca, z którego leniwie startuje. U mnie dorasta do ok. 1,5m. Znakomita odporność na choroby grzybowe. Nie choruje nawet wtedy, gdy obok niej rosną porażone róże. Kwiat przepiękny i odporny na deszcz i słońce. Zapach bardzo przyjemny, wyczuwalny ale trzeba zbliżyć nos do kwiatu, żeby go poczuć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Klasinska Renata</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/09/compassion/comment-page-1/#comment-50562</link>
		<dc:creator>Klasinska Renata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Nov 2013 11:06:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=576#comment-50562</guid>
		<description><![CDATA[Mam Compassion od wiosny  2010 i niestety jej  wzrost  kwitnienie  i mrozoodpornosc  nie  jest ta taka jak  się  podaje ,pierwszej zimy  wymarzla do ziemi ,pomimo  kopca i okrycia .Odbiła od korzenia , rośnie do wys . 1m,kwitnie  dosyc  marnie .Może  powodem jest że rośnie w dość wietrznym miejscu .Ja w każdym bądź razie jestem nią rozczarowana i jutro ją przesadzam ,może to coś  zmieni .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam Compassion od wiosny  2010 i niestety jej  wzrost  kwitnienie  i mrozoodpornosc  nie  jest ta taka jak  się  podaje ,pierwszej zimy  wymarzla do ziemi ,pomimo  kopca i okrycia .Odbiła od korzenia , rośnie do wys . 1m,kwitnie  dosyc  marnie .Może  powodem jest że rośnie w dość wietrznym miejscu .Ja w każdym bądź razie jestem nią rozczarowana i jutro ją przesadzam ,może to coś  zmieni .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
