<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Leda</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/08/leda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/08/leda/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/08/leda/comment-page-1/#comment-188700</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2020 13:40:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=527#comment-188700</guid>
		<description><![CDATA[Panie Marianie, dworować lubię a jakże,  ale przykrywać róże w popłochu również mi się zdarza. Zwłaszcza gdy po oprysku deszczyk z nienacka przybywa. W tym  roku prognozy zwiodły mnie kilkukrotnie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Marianie, dworować lubię a jakże,  ale przykrywać róże w popłochu również mi się zdarza. Zwłaszcza gdy po oprysku deszczyk z nienacka przybywa. W tym  roku prognozy zwiodły mnie kilkukrotnie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/08/leda/comment-page-1/#comment-188473</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2020 14:12:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=527#comment-188473</guid>
		<description><![CDATA[Szanowna Pani tu sobie dworuje, a dziewiętnastowieczni miłośnicy róż tak właśnie sobie radzili. Zwłaszcza w tak niezbyt sprzyjającym klimacie dla róż jaki jest Anglia. Osłaniano je za pomocą np. parasolek i to nie tylko krzewy ale czasami i pojedyncze kwiaty. Miłość do róż bywa bezgraniczna...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowna Pani tu sobie dworuje, a dziewiętnastowieczni miłośnicy róż tak właśnie sobie radzili. Zwłaszcza w tak niezbyt sprzyjającym klimacie dla róż jaki jest Anglia. Osłaniano je za pomocą np. parasolek i to nie tylko krzewy ale czasami i pojedyncze kwiaty. Miłość do róż bywa bezgraniczna&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/08/leda/comment-page-1/#comment-188428</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2020 10:36:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=527#comment-188428</guid>
		<description><![CDATA[Generalnie mam awersję do wszystkiego, co kojarzy się z francuskimi pieskami, ale róże, to co innego. Właśnie ją kupiłam. Panie Marianie, ekskluzywne warunki, czyli wschodnie słońce a półcień po południu? Czy też parasol rozkładany podczas deszczu? ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Generalnie mam awersję do wszystkiego, co kojarzy się z francuskimi pieskami, ale róże, to co innego. Właśnie ją kupiłam. Panie Marianie, ekskluzywne warunki, czyli wschodnie słońce a półcień po południu? Czy też parasol rozkładany podczas deszczu? </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
