<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Laguna</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-151438</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2020 10:09:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-151438</guid>
		<description><![CDATA[Są świetne na czarną plamistość. Praktycznie pojawia się dopiero w drugiej połowie lata. Usuwanie pojedynczych, porażonych listków - wystarcza. To nagroda za żmudną pracę w okresie zimowo-wiosennym.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Są świetne na czarną plamistość. Praktycznie pojawia się dopiero w drugiej połowie lata. Usuwanie pojedynczych, porażonych listków &#8211; wystarcza. To nagroda za żmudną pracę w okresie zimowo-wiosennym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-151412</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2020 07:15:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-151412</guid>
		<description><![CDATA[Gdy w roku 2014 , byłem w Cavriglia, zaskoczyły mnie dwa spostrzeżenia: 1. Ogród rośnie ocieniony gigantycznymi topolami i ma się świetnie. Spróbował by kto w Polsce posadzić róże pod topolą! 2. wszechobecne ślady oprysków  preparatami miedziowymi. No, ale kogo by było stać na opryski preparatami selektywnymi na taakim obszarze!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy w roku 2014 , byłem w Cavriglia, zaskoczyły mnie dwa spostrzeżenia: 1. Ogród rośnie ocieniony gigantycznymi topolami i ma się świetnie. Spróbował by kto w Polsce posadzić róże pod topolą! 2. wszechobecne ślady oprysków  preparatami miedziowymi. No, ale kogo by było stać na opryski preparatami selektywnymi na taakim obszarze!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-151232</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2020 10:20:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-151232</guid>
		<description><![CDATA[Krytycy oprysków miedziowych, twierdzą, ze mają działanie totalne i niszczą też pozytywne grzyby i bakterie. Bez wątpienia należy im przyznać rację. Niemniej skoro nastąpiła inwazja patogenów, to równowaga biologiczna została drastycznie naruszona i warto działać. Można iść śladem np. belgijskich sadowników, którzy po wiosennych opryskach preparatami &quot;totalnymi&quot; wykonują opryski wprowadzające &quot;probiotyki&quot;. Od dwóch lat o tym myślę, ale jeszcze nigdy nie robiłam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Krytycy oprysków miedziowych, twierdzą, ze mają działanie totalne i niszczą też pozytywne grzyby i bakterie. Bez wątpienia należy im przyznać rację. Niemniej skoro nastąpiła inwazja patogenów, to równowaga biologiczna została drastycznie naruszona i warto działać. Można iść śladem np. belgijskich sadowników, którzy po wiosennych opryskach preparatami &#8220;totalnymi&#8221; wykonują opryski wprowadzające &#8220;probiotyki&#8221;. Od dwóch lat o tym myślę, ale jeszcze nigdy nie robiłam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-151230</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Mar 2020 10:00:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-151230</guid>
		<description><![CDATA[Z przyjemnością. Nadmienię, że nie jestem niestety fitopatologiem, ale samoukiem. Wiedzę o ochronie róż cały czas pogłębiam na wszelkie możliwe sposoby.
Podstawowe informacje są w książce &quot;Ochrona róż&quot;. Wydana została dawno i nie zawiera aktualnych środków ochrony roślin. W tym, dla mnie tych najważniejszych, nie zawierających pestycydów. 
Do rzeczy: antraknoza obejmuje nie tylko liście, ale też pędy.Niektórzy fitopatolodzy zalecają opryski miedzianem. Wydaje się, że powinny być dwa. Jeden na stadium bez liści, wczesnowiosenny-na pędy (średnia temp. dobowa min.5-7 st C). Po zimie  przed pierwszymi opryskami usuwam pozostałe stare liście zarówno z pędów jak i podłoża. Drugi oprysk, zazwyczaj o 2x mniejszym stężeniu(szczegóły w etykiecie środka) na liście już rozwijające się (teraz!). Jony miedzi niszczą zarodniki grzyba. Im jest ich więcej, tym silniejsze działanie. Dlatego ja robię coś trochę ryzykanckiego. Daję  większe stężenie niż zalecane w etykiecie, licząc się z tym, że trochę &quot;przypalę&quot; pierwsze liście. Od dwóch sezonów tak się nie dzieje.Dzięki temu, że do preparatów miedziowych dodaję preparat zwiększający przyczepność(nie zmywa deszcz) i jednocześnie zmniejszający fitotoksyczność. Warto takich poszukać. Używam zawierającego  di-1-P-menten ( związek z grupy terpenowych polimerów). Podsumowując: należy zwalczać zarodniki i z pędów i z pąków liści. Te drugie eksponują się dopiero podczas rozwijania liści. Dlatego tak ważny jest drugi oprysk. Opryskuję też wyczyszczone okoliczne krzewy i trawnik. Niestety to nie koniec. W maju, czerwcu, w okresach deszczowych i gorących wykonuję opryski chemiczne. Wydaje mi się, że można zastąpić je miedziowymi, ale profilaktycznie. Należy  wiedzieć, że one nie niszczą grzybni są zapobiegawcze. Autorzy książki &quot;Ochrona róż&quot; podają, że rozwój grzybni następuje powyżej 18st C, przy optimum 27-32st C.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z przyjemnością. Nadmienię, że nie jestem niestety fitopatologiem, ale samoukiem. Wiedzę o ochronie róż cały czas pogłębiam na wszelkie możliwe sposoby.<br />
Podstawowe informacje są w książce &#8220;Ochrona róż&#8221;. Wydana została dawno i nie zawiera aktualnych środków ochrony roślin. W tym, dla mnie tych najważniejszych, nie zawierających pestycydów.<br />
Do rzeczy: antraknoza obejmuje nie tylko liście, ale też pędy.Niektórzy fitopatolodzy zalecają opryski miedzianem. Wydaje się, że powinny być dwa. Jeden na stadium bez liści, wczesnowiosenny-na pędy (średnia temp. dobowa min.5-7 st C). Po zimie  przed pierwszymi opryskami usuwam pozostałe stare liście zarówno z pędów jak i podłoża. Drugi oprysk, zazwyczaj o 2x mniejszym stężeniu(szczegóły w etykiecie środka) na liście już rozwijające się (teraz!). Jony miedzi niszczą zarodniki grzyba. Im jest ich więcej, tym silniejsze działanie. Dlatego ja robię coś trochę ryzykanckiego. Daję  większe stężenie niż zalecane w etykiecie, licząc się z tym, że trochę &#8220;przypalę&#8221; pierwsze liście. Od dwóch sezonów tak się nie dzieje.Dzięki temu, że do preparatów miedziowych dodaję preparat zwiększający przyczepność(nie zmywa deszcz) i jednocześnie zmniejszający fitotoksyczność. Warto takich poszukać. Używam zawierającego  di-1-P-menten ( związek z grupy terpenowych polimerów). Podsumowując: należy zwalczać zarodniki i z pędów i z pąków liści. Te drugie eksponują się dopiero podczas rozwijania liści. Dlatego tak ważny jest drugi oprysk. Opryskuję też wyczyszczone okoliczne krzewy i trawnik. Niestety to nie koniec. W maju, czerwcu, w okresach deszczowych i gorących wykonuję opryski chemiczne. Wydaje mi się, że można zastąpić je miedziowymi, ale profilaktycznie. Należy  wiedzieć, że one nie niszczą grzybni są zapobiegawcze. Autorzy książki &#8220;Ochrona róż&#8221; podają, że rozwój grzybni następuje powyżej 18st C, przy optimum 27-32st C.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-150849</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2020 17:03:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-150849</guid>
		<description><![CDATA[Prosiłbym o kilka zdań więcej. Czytelnicy będą wdzięczni.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prosiłbym o kilka zdań więcej. Czytelnicy będą wdzięczni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/06/laguna/comment-page-1/#comment-150805</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2020 12:40:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=313#comment-150805</guid>
		<description><![CDATA[W zeszłym roku zachorowała na antraknozę. Ciężka sprawa. Co prawda był to sezon szczególnie korzystny dla tej choroby. Wykonujcie Państwo opryski miedziowe. Stężenie dostosowane do rozwoju lisci.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W zeszłym roku zachorowała na antraknozę. Ciężka sprawa. Co prawda był to sezon szczególnie korzystny dla tej choroby. Wykonujcie Państwo opryski miedziowe. Stężenie dostosowane do rozwoju lisci.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
