<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: La Giralda  Cinderella</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Kralka Małgorzata</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/comment-page-1/#comment-93009</link>
		<dc:creator>Kralka Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 19:46:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=258#comment-93009</guid>
		<description><![CDATA[Podpisuję się dwiema rękoma pod wpisem Pani Miszczak, odmiana wyśmienita, choć jej już nie mam, to mogę tylko napisać- zimowała bez kopca, nie chorowała, piękny kwiat, u mnie miała ok 1,5 m wysokości. Straciłam ją , bo jednak to róża, trochę opieki i troski wymagała a ja niestety w pewnym momencie zupełnie o niej zapomniałam. Odkupiłabym tą odmianę, bo warto ale nie odkupię, gdyż muszę unikać odmian współczesnych , które trzeba kopczykować]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podpisuję się dwiema rękoma pod wpisem Pani Miszczak, odmiana wyśmienita, choć jej już nie mam, to mogę tylko napisać- zimowała bez kopca, nie chorowała, piękny kwiat, u mnie miała ok 1,5 m wysokości. Straciłam ją , bo jednak to róża, trochę opieki i troski wymagała a ja niestety w pewnym momencie zupełnie o niej zapomniałam. Odkupiłabym tą odmianę, bo warto ale nie odkupię, gdyż muszę unikać odmian współczesnych , które trzeba kopczykować</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/comment-page-1/#comment-93005</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2016 05:20:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=258#comment-93005</guid>
		<description><![CDATA[To taka forma pośrednia. Najlepszym przykładem mogą tu być wcześniejsze austinki, które oscylowały pomiędzy słusznym krzewem a formą pnącą w zależności od warunków środowiskowych.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To taka forma pośrednia. Najlepszym przykładem mogą tu być wcześniejsze austinki, które oscylowały pomiędzy słusznym krzewem a formą pnącą w zależności od warunków środowiskowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Renata Klasińska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/comment-page-1/#comment-93003</link>
		<dc:creator>Renata Klasińska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2016 20:37:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=258#comment-93003</guid>
		<description><![CDATA[No proszę rośnie u mnie kilka dobrych lat i nie wiedziałam że to klimber, a tnę ją co roku jak rabatową, w lecie jest piękną różową kulą.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No proszę rośnie u mnie kilka dobrych lat i nie wiedziałam że to klimber, a tnę ją co roku jak rabatową, w lecie jest piękną różową kulą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/la-giralda/comment-page-1/#comment-91024</link>
		<dc:creator>miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2015 20:02:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=258#comment-91024</guid>
		<description><![CDATA[Mam ją od kilku dobrych lat i polecam, ponieważ jest to niezwykle żywotna i najbardziej odporna na wszelkie choroby grzybowe z róż, jakie posiadam. Krzaczek rósł najpierw przy ścieżce ale przeszkadzał, bo jest kolczasty, więc został dość brutalnie wykarczowany za pomocą łopaty i siekiery i o dziwo przyjął się w innym miejscu jak gdyby nigdy nic. Kwiaty są różowe w odcieniu perłowo-bladym, piękne, trochę kuliste, w środku pofalowane i mocniej różowe, bardzo romantyczne. Zapach jest bardzo mocny, odczuwalny z daleka, dla mnie niezbyt zachwycający, ale mojej córce się podoba. Jest owocowy i trudny do określenia, nie przypomina niczego innego. Liście są niesamowicie zdrowe, zero mączniaka i plamistości, u mnie nie chorowała nigdy do tej pory. Trochę mszyc ale jeden - dwa opryski w sezonie załatwiają sprawę. Jednym minusem jest brak odporności na deszcz i wtedy pąki i kwiaty robią się natychmiast brązowe i mumifikują się. To jedyna wada, ale jak się trafi na piękną bezdeszczową pogodę to ma się zachwycający spektakl. Mimo, wszystko warto.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam ją od kilku dobrych lat i polecam, ponieważ jest to niezwykle żywotna i najbardziej odporna na wszelkie choroby grzybowe z róż, jakie posiadam. Krzaczek rósł najpierw przy ścieżce ale przeszkadzał, bo jest kolczasty, więc został dość brutalnie wykarczowany za pomocą łopaty i siekiery i o dziwo przyjął się w innym miejscu jak gdyby nigdy nic. Kwiaty są różowe w odcieniu perłowo-bladym, piękne, trochę kuliste, w środku pofalowane i mocniej różowe, bardzo romantyczne. Zapach jest bardzo mocny, odczuwalny z daleka, dla mnie niezbyt zachwycający, ale mojej córce się podoba. Jest owocowy i trudny do określenia, nie przypomina niczego innego. Liście są niesamowicie zdrowe, zero mączniaka i plamistości, u mnie nie chorowała nigdy do tej pory. Trochę mszyc ale jeden &#8211; dwa opryski w sezonie załatwiają sprawę. Jednym minusem jest brak odporności na deszcz i wtedy pąki i kwiaty robią się natychmiast brązowe i mumifikują się. To jedyna wada, ale jak się trafi na piękną bezdeszczową pogodę to ma się zachwycający spektakl. Mimo, wszystko warto.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
