<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Bobbie James</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Nastalska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-176397</link>
		<dc:creator>Nastalska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2020 08:44:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-176397</guid>
		<description><![CDATA[To świetna róża, niezawodna. Mam ją od 7 lat i z roku na rok jest coraz piękniejsza, zdaje się, że nie przestanie rosnąć. U mnie wspina się po stuletniej renecie, więc ma pole do popisu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To świetna róża, niezawodna. Mam ją od 7 lat i z roku na rok jest coraz piękniejsza, zdaje się, że nie przestanie rosnąć. U mnie wspina się po stuletniej renecie, więc ma pole do popisu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-114339</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Jun 2019 20:22:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-114339</guid>
		<description><![CDATA[Mijają kolejne lata bez istotnych mrozów. Mój Bobbie James kwitnie w starym świerku już co roku. Może nie jest to morze kwiatów - światła za mało. Ja mam małe wymagania - cieszę się, że są. Gałęzie solidnie zacienione nie kwitną w ogóle.
Ponieważ rośnie razem z Lykkefund zaczynam dostrzegać dyskretne różnice estetyczne - kwitnie nieco później (a więc dobrze posadzić razem, bo kwitną dłużej) i kwiaty ma jakby ładniejsze, mniej bałaganiarskie.

Gdy kwiatów jest dużo - efekt estetyczny i zapachowy naprawdę dobry.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mijają kolejne lata bez istotnych mrozów. Mój Bobbie James kwitnie w starym świerku już co roku. Może nie jest to morze kwiatów &#8211; światła za mało. Ja mam małe wymagania &#8211; cieszę się, że są. Gałęzie solidnie zacienione nie kwitną w ogóle.<br />
Ponieważ rośnie razem z Lykkefund zaczynam dostrzegać dyskretne różnice estetyczne &#8211; kwitnie nieco później (a więc dobrze posadzić razem, bo kwitną dłużej) i kwiaty ma jakby ładniejsze, mniej bałaganiarskie.</p>
<p>Gdy kwiatów jest dużo &#8211; efekt estetyczny i zapachowy naprawdę dobry.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Olszewski</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-103074</link>
		<dc:creator>Olszewski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jun 2018 07:10:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-103074</guid>
		<description><![CDATA[Co roku jestem w Dattingen w południowo-wschodnich Niemczech i podziwiam tę różę na balkonie u sąsiadów. Przez długie lata nie wiedziałem jak się nazywa, ale wczoraj, do swego ogrodu  w innej, pobliskiej miejscowości  zaprosiła mnie pewna nieznajoma, której pasją są róże. Właśnie  ona w leśnym ogrodzie, gdzie ma wiele róż, pokazała mi Boobiego Jamesa na wysokim drzewie, nazywając go z imienia i nazwiska. Zasadniczo myślałem, że to  drzewo tak kwitnie, gdyż prawie całe było pokryte kwiatami. Trudno mi ocenić wysokość, ale pewnie miało z 10 metrów.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co roku jestem w Dattingen w południowo-wschodnich Niemczech i podziwiam tę różę na balkonie u sąsiadów. Przez długie lata nie wiedziałem jak się nazywa, ale wczoraj, do swego ogrodu  w innej, pobliskiej miejscowości  zaprosiła mnie pewna nieznajoma, której pasją są róże. Właśnie  ona w leśnym ogrodzie, gdzie ma wiele róż, pokazała mi Boobiego Jamesa na wysokim drzewie, nazywając go z imienia i nazwiska. Zasadniczo myślałem, że to  drzewo tak kwitnie, gdyż prawie całe było pokryte kwiatami. Trudno mi ocenić wysokość, ale pewnie miało z 10 metrów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-96940</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Jun 2017 17:16:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-96940</guid>
		<description><![CDATA[Minęły kolejne 2 lata od poprzedniego wpisu. Od ostatniej katastrofalnej zimy (2012 ???) minęło kilka lat i mój Bobbie nie przemarzł w tym okresie ani razu. Ostatniej zimy też nie - u mnie temp. min. spadła gdzieś do -19 st. No i mam wreszcie (po 9 latach uprawy) kilka pierwszych kwiatów. Czysto białe, tej samej wielkości co Lyykefund. Nie dostrzegam żadnej wyższości nad Lykkefund, wręcz odwrotnie. Przede wszystkim ma znacznie wyższe wymagania świetlne - u mnie to właśnie jest główną (jedyną?) przyczyną braku kwitnienia przez wiele lat. Ale pracuję nad tym - światła coraz więcej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Minęły kolejne 2 lata od poprzedniego wpisu. Od ostatniej katastrofalnej zimy (2012 ???) minęło kilka lat i mój Bobbie nie przemarzł w tym okresie ani razu. Ostatniej zimy też nie &#8211; u mnie temp. min. spadła gdzieś do -19 st. No i mam wreszcie (po 9 latach uprawy) kilka pierwszych kwiatów. Czysto białe, tej samej wielkości co Lyykefund. Nie dostrzegam żadnej wyższości nad Lykkefund, wręcz odwrotnie. Przede wszystkim ma znacznie wyższe wymagania świetlne &#8211; u mnie to właśnie jest główną (jedyną?) przyczyną braku kwitnienia przez wiele lat. Ale pracuję nad tym &#8211; światła coraz więcej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-90955</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2015 18:44:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-90955</guid>
		<description><![CDATA[Mój jest pięcioletni, ale kwitł tylko pierwszego roku po posadzeniu. Wyeksportowałem go więc do rosarium róż nietrafionych i niechcianych.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój jest pięcioletni, ale kwitł tylko pierwszego roku po posadzeniu. Wyeksportowałem go więc do rosarium róż nietrafionych i niechcianych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacek</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/05/bobbie-james/comment-page-1/#comment-90926</link>
		<dc:creator>Jacek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Jun 2015 12:07:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=268#comment-90926</guid>
		<description><![CDATA[Mam już 7 lat i ani jednego kwiatka. Powody są dwa - wrażliwość na mróz i potrzeba dostatecznej ilości światła. Posadziłem tą różę pod starym świerkiem licząc na girlandy kwiatów na łukach gałęzi wychodzących z dość wąskiej korony świerka. Nic z tego - wrażliwość na mróz nie pozwala tej róży osiągnąć wystarczających rozmiarów, by spotkała się ze światłem. A bez światła kwiatów po prostu nie ma. To istotna różnica w porównaniu z Lykkefund, z którą razem rośnie (patrz komentarz).

Natomiast potencjał wzrostu ma wielki, większy niż Lykkefund. Pędy grube i bardzo szybko rosnące. Jak zdarzą się jeszcze ze dwie łagodne zimy, to doczekam się kwiatów...]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam już 7 lat i ani jednego kwiatka. Powody są dwa &#8211; wrażliwość na mróz i potrzeba dostatecznej ilości światła. Posadziłem tą różę pod starym świerkiem licząc na girlandy kwiatów na łukach gałęzi wychodzących z dość wąskiej korony świerka. Nic z tego &#8211; wrażliwość na mróz nie pozwala tej róży osiągnąć wystarczających rozmiarów, by spotkała się ze światłem. A bez światła kwiatów po prostu nie ma. To istotna różnica w porównaniu z Lykkefund, z którą razem rośnie (patrz komentarz).</p>
<p>Natomiast potencjał wzrostu ma wielki, większy niż Lykkefund. Pędy grube i bardzo szybko rosnące. Jak zdarzą się jeszcze ze dwie łagodne zimy, to doczekam się kwiatów&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
