<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Uncle Walter</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/comment-page-1/#comment-191995</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2020 18:10:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=114#comment-191995</guid>
		<description><![CDATA[Szanowny Panie Marianie, serdecznie dziękuję za cenne dla mnie uwagi. Bardzo ciekawią mnie dwa tematy, jeden to powyższy a drugi to &quot;zmęczenie gleby&quot;. Wracając do róż na wlasnym korzeniu, to posadzilam w tym sezonie sporo &quot;piżmaków&quot; Martina Vissersa, też są na wlasnym korzeniu. P. S. Udało się, sprowokować Pana do subiektywnej oceny &quot;Uncle&#039;a Waltera&quot;. Na pewno będę jej szukać.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Panie Marianie, serdecznie dziękuję za cenne dla mnie uwagi. Bardzo ciekawią mnie dwa tematy, jeden to powyższy a drugi to &#8220;zmęczenie gleby&#8221;. Wracając do róż na wlasnym korzeniu, to posadzilam w tym sezonie sporo &#8220;piżmaków&#8221; Martina Vissersa, też są na wlasnym korzeniu. P. S. Udało się, sprowokować Pana do subiektywnej oceny &#8220;Uncle&#8217;a Waltera&#8221;. Na pewno będę jej szukać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/comment-page-1/#comment-191645</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2020 19:16:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=114#comment-191645</guid>
		<description><![CDATA[Proszę Szanownej Pani to nie tak. Nie stosuję żadnej specjalnej pielęgnacji a róże to mają u mnie raczej surviwal. Bo o to mi chodzi.Jak we francuskiej Legii. Kto nie maszeruje , ten ginie. Czasem padam ofiarą takiego podejścia. Na przykład tegoroczny brak zimy  i zachowawcze cięcie spowodowało niekontrolowany rozrost krzewów. Zaskutkować to musiało ostrym cięciem po pierwszym kwitnieniu. Wniosek? Ostre, wiosenne cięcie - niezależnie od przebiegu pogody,-  jest w naszych warunkach klimatycznych odpowiednie. Co do mieszańców herbatnich na własnych korzeniach. Świetnie rosną i kwitną, ale dalszy spór o to czy okulizować czy sadzonkować  seria łagodnych zim  - zawiesiła. Z utęsknieniem czekam na -30c przy skąpej okrywie śnieżnej. To będzie ostateczna weryfikacja.
A tak na marginesie, pozwolę sobie na ostrożną opinię, że kanadyjki na własnych korzeniach doskonale sobie radzą. 
Co do Uncle Walter. Oczywiście , jak napisałem w opisie, rośnie u mnie na własnych korzeniach i nie wygląda dobrze,ale ma u mnie dożywocie. Jak stary koń. Gdy spotkam  gdzieś w ofercie handlowej,to kupię sobie młodzieńca. Sam jestem ciekaw czy zachował wigor z przed 60 lat]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proszę Szanownej Pani to nie tak. Nie stosuję żadnej specjalnej pielęgnacji a róże to mają u mnie raczej surviwal. Bo o to mi chodzi.Jak we francuskiej Legii. Kto nie maszeruje , ten ginie. Czasem padam ofiarą takiego podejścia. Na przykład tegoroczny brak zimy  i zachowawcze cięcie spowodowało niekontrolowany rozrost krzewów. Zaskutkować to musiało ostrym cięciem po pierwszym kwitnieniu. Wniosek? Ostre, wiosenne cięcie &#8211; niezależnie od przebiegu pogody,-  jest w naszych warunkach klimatycznych odpowiednie. Co do mieszańców herbatnich na własnych korzeniach. Świetnie rosną i kwitną, ale dalszy spór o to czy okulizować czy sadzonkować  seria łagodnych zim  &#8211; zawiesiła. Z utęsknieniem czekam na -30c przy skąpej okrywie śnieżnej. To będzie ostateczna weryfikacja.<br />
A tak na marginesie, pozwolę sobie na ostrożną opinię, że kanadyjki na własnych korzeniach doskonale sobie radzą.<br />
Co do Uncle Walter. Oczywiście , jak napisałem w opisie, rośnie u mnie na własnych korzeniach i nie wygląda dobrze,ale ma u mnie dożywocie. Jak stary koń. Gdy spotkam  gdzieś w ofercie handlowej,to kupię sobie młodzieńca. Sam jestem ciekaw czy zachował wigor z przed 60 lat</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Agnieszka Wierzbicka</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/comment-page-1/#comment-191635</link>
		<dc:creator>Agnieszka Wierzbicka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Sep 2020 18:30:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=114#comment-191635</guid>
		<description><![CDATA[Panie Pawle, jak Państwo pielegnujecie róże? 50lat? Niesamowite. Długowieczność róż, to bardzo ciekawy temat. Jestem w stanie wyobrazić to sobie w przypadku roz na wlasnym korzeniu. Róże szczepione, to chyba kwestia podkładki i jakiegoś tajemnego przycinania.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Pawle, jak Państwo pielegnujecie róże? 50lat? Niesamowite. Długowieczność róż, to bardzo ciekawy temat. Jestem w stanie wyobrazić to sobie w przypadku roz na wlasnym korzeniu. Róże szczepione, to chyba kwestia podkładki i jakiegoś tajemnego przycinania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Znamirowski</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/comment-page-1/#comment-190417</link>
		<dc:creator>Paweł Znamirowski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2020 18:43:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=114#comment-190417</guid>
		<description><![CDATA[To tak zwana  &#039;żelazna&#039;&#039;róża w naszym rodzinnym domu rośnie od ponad 50.lat.Tak samo jak Sutters Gold i Quinn  Elisabeth.Posadzone były w 1969 roku. Mimo,że bardzo słabo pachnie,a ja preferuję mocno pachnące to   dla niej zrobiłem wyjątek i w moim ogrodzie mam ją od ponad 20.lat na słabej glebie.   Rośnie jak &#039;&#039;koń&#039;&#039; z czarną plamistością sobie radzi, nie straszny jej cień i złe warunki,znakomita dla początkujących.Na krzaku przekwita dość szybko,ale ścięta w odpowiedniej fazie do wazonu trwa ponad tydzień.Kwiat pięknie zbudowany,naprawdę wartościowa roślina.Polecam wszystkim miłośnikom czerwonego koloru.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To tak zwana  &#8216;żelazna&#8221;róża w naszym rodzinnym domu rośnie od ponad 50.lat.Tak samo jak Sutters Gold i Quinn  Elisabeth.Posadzone były w 1969 roku. Mimo,że bardzo słabo pachnie,a ja preferuję mocno pachnące to   dla niej zrobiłem wyjątek i w moim ogrodzie mam ją od ponad 20.lat na słabej glebie.   Rośnie jak &#8221;koń&#8221; z czarną plamistością sobie radzi, nie straszny jej cień i złe warunki,znakomita dla początkujących.Na krzaku przekwita dość szybko,ale ścięta w odpowiedniej fazie do wazonu trwa ponad tydzień.Kwiat pięknie zbudowany,naprawdę wartościowa roślina.Polecam wszystkim miłośnikom czerwonego koloru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Bodnar</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/uncle-walter/comment-page-1/#comment-96823</link>
		<dc:creator>Bodnar</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Jun 2017 18:10:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=114#comment-96823</guid>
		<description><![CDATA[Mam tę różę i bardzo ją lubię,gdy wsadziłam odłamana gałązkę do ziemi ukorzeniła się i od lat rośnie na własnym korzeniu .]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam tę różę i bardzo ją lubię,gdy wsadziłam odłamana gałązkę do ziemi ukorzeniła się i od lat rośnie na własnym korzeniu .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
