<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Alchymist</title>
	<atom:link href="http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/</link>
	<description>Odmiany, uprawa, pielęgnacja, historia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Mar 2024 20:35:44 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5</generator>
	<item>
		<title>By: paulinahop</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-127796</link>
		<dc:creator>paulinahop</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Oct 2019 10:31:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-127796</guid>
		<description><![CDATA[My name is Paulina. And I am a professional academic writer with many years of experience in writing. 
 
My primary goal is to solve problems related to writing. And I have been doing it for many years. I have been with several organizations as a volunteer and have assisted people in many ways. 
My love for writing has no end. It is like the air we breathe, something I cherish with all my being. I am a full-time writer who started at an early age. 
I’m happy that I`ve already sold several copies of my poems in different countries like England and others too numerous to mention. 
I also work in an organization that provides assistance to many people from different parts of the world. People always come to me because I work no matter how hard their projects are. I help them to save energy, because I feel fulfilled when people come to me for writing help. 
 ]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>My name is Paulina. And I am a professional academic writer with many years of experience in writing. </p>
<p>My primary goal is to solve problems related to writing. And I have been doing it for many years. I have been with several organizations as a volunteer and have assisted people in many ways.<br />
My love for writing has no end. It is like the air we breathe, something I cherish with all my being. I am a full-time writer who started at an early age.<br />
I’m happy that I`ve already sold several copies of my poems in different countries like England and others too numerous to mention.<br />
I also work in an organization that provides assistance to many people from different parts of the world. People always come to me because I work no matter how hard their projects are. I help them to save energy, because I feel fulfilled when people come to me for writing help. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ewa miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-97098</link>
		<dc:creator>ewa miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2017 16:01:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-97098</guid>
		<description><![CDATA[U mojego Alchymista liście są piękne, wybarwione, błyszczące i zdrowe. Pędy zaszalały długością, bo podsypałam nawozu, widząc taką mizerotkę po zimie. Z dodatkowej porcji wspomagacza korzysta też powojnik Jackmanii, eksplodując ciemnoniebiesko-fioletowymi kwiatami. W zeszłym roku pięknie wyglądał ten duet: ciemnoniebieski powojnik i brzoskwiniowo-żółto-różowawa róża. Teraz widzę ten zachwycający taniec tylko na jedynej łodyżce.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U mojego Alchymista liście są piękne, wybarwione, błyszczące i zdrowe. Pędy zaszalały długością, bo podsypałam nawozu, widząc taką mizerotkę po zimie. Z dodatkowej porcji wspomagacza korzysta też powojnik Jackmanii, eksplodując ciemnoniebiesko-fioletowymi kwiatami. W zeszłym roku pięknie wyglądał ten duet: ciemnoniebieski powojnik i brzoskwiniowo-żółto-różowawa róża. Teraz widzę ten zachwycający taniec tylko na jedynej łodyżce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-97072</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jun 2017 18:22:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-97072</guid>
		<description><![CDATA[Mój Alchymist uległ uszkodzeniom mrozowym , ale nie przemarzł całkowicie. Listowie jest chlorotyczne a kwiaty podłej jakości. Z wysokości około 1/3 pędów zaczął wypuszczać zdrowe silne odgałęzienia z których to niektóre kwitną. Oczywiście te chorowite  usunę.Inny przykład to  Francoise Juranville. Ten przemarzł do poziomu gruntu, po czym po przycięciu , wypuścił z nisko położonych oczek, mnóstwo krótkich, około jednego metra pędów zakończonych potężnymi wiechami kwiatów. Widzi mi się, że to nowe jego wcielenie jest bardziej udane jak forma pnąca.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój Alchymist uległ uszkodzeniom mrozowym , ale nie przemarzł całkowicie. Listowie jest chlorotyczne a kwiaty podłej jakości. Z wysokości około 1/3 pędów zaczął wypuszczać zdrowe silne odgałęzienia z których to niektóre kwitną. Oczywiście te chorowite  usunę.Inny przykład to  Francoise Juranville. Ten przemarzł do poziomu gruntu, po czym po przycięciu , wypuścił z nisko położonych oczek, mnóstwo krótkich, około jednego metra pędów zakończonych potężnymi wiechami kwiatów. Widzi mi się, że to nowe jego wcielenie jest bardziej udane jak forma pnąca.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ewa miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-97071</link>
		<dc:creator>ewa miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jun 2017 15:18:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-97071</guid>
		<description><![CDATA[Tej wiosny okazało się, że Alchymist spektakularnie przemarzł do poziomu okrywy śnieżnej. Wielkie kilkuletnie pędy poszły na ognisko. Odbił z karpy wieloma zdrowymi, młodymi pędami, ale nastawiłam się, że kwitnienia w tym roku nie będzie. Jakież było moje zdziwienie, gdy kilka dni temu odkryłam, że jeden pęd wytworzył kiść pąków i za kilka dni spodziewam się kwitnienia. Nie wiem, jakim cudem młoda, tegoroczna gałązka zawiązała pąki i zakwitnie choć z opóźnieniem. Do tej pory to się jeszcze nie zdarzyło. Taki bonus za florystyczne rozczarowanie, dobra istota :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tej wiosny okazało się, że Alchymist spektakularnie przemarzł do poziomu okrywy śnieżnej. Wielkie kilkuletnie pędy poszły na ognisko. Odbił z karpy wieloma zdrowymi, młodymi pędami, ale nastawiłam się, że kwitnienia w tym roku nie będzie. Jakież było moje zdziwienie, gdy kilka dni temu odkryłam, że jeden pęd wytworzył kiść pąków i za kilka dni spodziewam się kwitnienia. Nie wiem, jakim cudem młoda, tegoroczna gałązka zawiązała pąki i zakwitnie choć z opóźnieniem. Do tej pory to się jeszcze nie zdarzyło. Taki bonus za florystyczne rozczarowanie, dobra istota :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ewa miszczak</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-92988</link>
		<dc:creator>ewa miszczak</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Apr 2016 20:10:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-92988</guid>
		<description><![CDATA[To ma Pani szczęście! Mojemu krzakowi właśnie kilka dni temu obcięłam uschnięte - przemarznięte końcówki lub całe pędy (od 25 do 40 cm). Ale większość pędów dała radę i teraz startuje listkami. W przypadku mojej róży wszystkie liście i jak dotąd - zawsze - opadały na zimę. Nie zdarzyło się, aby jakikolwiek pozostał. Na przyszłą wiosnę zrobię zdjęcia krzewu w całości z tymi przemrożonymi pędami, bo zakładam, że tak się stanie i wyślę do Admina. Którejś zimy Alchymist przemarzł mi do poziomu gruntu, a właściwie do poziomu okrywy śnieżnej. Musiałam usunąć wszystkie kilkuletnie już pędy i kwitnienia nie było.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To ma Pani szczęście! Mojemu krzakowi właśnie kilka dni temu obcięłam uschnięte &#8211; przemarznięte końcówki lub całe pędy (od 25 do 40 cm). Ale większość pędów dała radę i teraz startuje listkami. W przypadku mojej róży wszystkie liście i jak dotąd &#8211; zawsze &#8211; opadały na zimę. Nie zdarzyło się, aby jakikolwiek pozostał. Na przyszłą wiosnę zrobię zdjęcia krzewu w całości z tymi przemrożonymi pędami, bo zakładam, że tak się stanie i wyślę do Admina. Którejś zimy Alchymist przemarzł mi do poziomu gruntu, a właściwie do poziomu okrywy śnieżnej. Musiałam usunąć wszystkie kilkuletnie już pędy i kwitnienia nie było.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Podolska</title>
		<link>http://mojeroze.pl/2008/03/alchymist/comment-page-1/#comment-92977</link>
		<dc:creator>Podolska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2016 19:46:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.roses.net.webhost.pl/?p=19#comment-92977</guid>
		<description><![CDATA[Po przeczytaniu komentarzy, jestem zdziwiona, że Alchymyst przemarza. U mnie zimuje bez problemu, nawet listki zielone po zimie mu zostały i teraz te listki dalej rosną. W ogóle żadnych liści nie zgubił, tak jakby nic sobie nie robił z zimy.
A rośnie na środku trawnika gdzie jest przeciąg między domami. Może przyczyna leży po jakości sadzonki? Piękny różyczkowy potworek.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po przeczytaniu komentarzy, jestem zdziwiona, że Alchymyst przemarza. U mnie zimuje bez problemu, nawet listki zielone po zimie mu zostały i teraz te listki dalej rosną. W ogóle żadnych liści nie zgubił, tak jakby nic sobie nie robił z zimy.<br />
A rośnie na środku trawnika gdzie jest przeciąg między domami. Może przyczyna leży po jakości sadzonki? Piękny różyczkowy potworek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
